Choroba wysokościowa budzi lęk wspinaczy. Na szczęście można jej zapobiec

Choroba wysokościowa budzi lęk wspinaczy. Na szczęście można jej zapobiec

Dodano: 
Choroba wysokościowa
Choroba wysokościowa / Źródło: Shutterstock
Choroba wysokościowa pojawia się na skutek nagłej zmiany wysokości i grozi śmiercią. Jak jej zapobiec?

Choroba wysokościowa, inaczej nazywana chorobą górską, budzi lęk wspinaczy i alpinistów. I słusznie, ponieważ nie wolno jej lekceważyć. Pojawia się na skutek nagłej i raptownej zmiany wysokości, może doprowadzić do obrzęku płuc lub mózgu, a co za tym idzie, do śmierci. Na szczęście można jej zapobiegać.

Czym jest choroba wysokościowa?

Choroba wysokościowa spowodowana jest nagłą zmianą wysokości. Im wyżej się znajdujemy, tym niższa staje się zawartość tlenu w powietrzu. Zmniejsza się również ciśnienie, co utrudnia oddychanie. To z tego względu niektórzy wspinacze wspomagają się butlami tlenowymi.

Jakie są jej objawy?

Niższa zawartość tlenu w powietrzu wywołuje szereg procesów w ciele człowieka. Oddech staje się coraz płytszy, nierówny, poszarpany, trudno go złapać.

Serce zaczyna bić szybciej, pompując więcej krwi. To sprawia, że przed oczami pojawiają się mroczki, a czasem nawet halucynacje nazywane mamidłami górskimi. Niektórzy wspinacze tracą przytomność, co na dużej wysokości stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia. Grozi nie tylko upadkiem w przepaść, ale również zamarznięciem.

Problem z oddychaniem i ruchem

Pod wpływem szybszego krążenia krwi, w ciele znajduje się coraz więcej dwutlenku węgla. To niebezpieczny stan, który może doprowadzić do duszności i bólu w klatce piersiowej. Pojawia się też kaszel, który wyczerpuje wspinacza, odbierając mu resztki sił.

Jeśli takiej osobie w porę nie poda się tlenu, leków na rozrzedzenie krwi i nie sprowadzi na dół, na niższą wysokość, stan chorego szybko się pogarsza. Pojawiają się zaburzenia wzroku, koncentracji i ruchu. Wspinacz może stracić zdolność logicznego myślenia i realnego ocenienia sytuacji. Z tego względu jego życie znajduje się w dużej mierze w rękach osób, które mu towarzyszą.

Co robić?

Chorobę wysokościową można rozpoznać po podstawowych objawach, do których zaliczają się:

  • bóle głowy
  • nudności
  • wymioty
  • problem ze złapaniem oddechu
  • nagły kaszel
  • duszności
  • gorączka

W takiej sytuacji postępowanie powinno być zawsze takie samo. Chorego należy jak najszybciej sprowadzić w niższe partie gór, gdzie zawartość tlenu w powietrzu jest wyższa. Każdy kolejny krok niżej zwiększa szanse człowieka na przetrwanie.

Oprócz tego podaje się leki zmieniające krzepliwość krwi oraz tlen. Już samo założenie butli tlenowej poprawia stan chorego, ale i tak powinno się go sprowadzić niżej.

Jak zapobiec chorobie?

Chorobie wysokogórskiej można próbować zapobiec. Podstawową metodą jest aklimatyzacja. Organizm powinien dostać szansę przyzwyczajenia się do nowych warunków. Na czym to polega?

Głównie na stopniowym zdobywaniu wysokości, a w przypadku himalaistów na zejściu do bazy po każdym założeniu obozu. To sprawia, że ciało przyzwyczaja się do niższej zawartości tlenu w powietrzu, ale też otrzymuje szansę na regenerację.

Warto podkreślić, że na dużych wysokościach organizm nie regeneruje się tak jak na nizinach. Sen nie przynosi wypoczynku. Z tego względu każde zdobycie szczytu powinno być dokładnie zaplanowane tak, by wspinacze mieli możliwość zejść niżej i się zregenerować przed atakiem szczytowym.

Kto jest najbardziej narażony?

Na chorobę górską najbardziej narażone są dzieci oraz seniorzy. Z tego względu nie powinni oni nagle zwiększać wysokości. Jeśli ich organizmy w ogóle nie są przyzwyczajone do przebywania w środowisku, w którym panuje mniej tlenu (bo np. jest to ich pierwszy wyjazd w góry), zaleca się rezygnację ze zdobywania szczytów czy wybierania się na wycieczki kolejkami górskimi. Nagła zmiana wysokości może wywołać ból głowy i nudności.

Czytaj też:
Ból z tyłu głowy może oznaczać nadciśnienie. Nie lekceważ tego objawu

 0

Czytaj także