Łechtaczka – jedyny narząd u człowieka służący wyłącznie przyjemności

Łechtaczka – jedyny narząd u człowieka służący wyłącznie przyjemności

Dodano: 
Łechtaczka
Łechtaczka / Źródło: Unsplash / Malvestida Magazine
Łechtaczka to pozornie niewielki narząd, którego seksualna moc jest ukryta wewnątrz. Dlaczego jej pieszczenie sprawia kobiecie przyjemność?

Łechtaczka to słowo, które pochodzi od czasownika „łechtać”. Geneza tego wyrazu jest uzasadniona, ponieważ to narząd, który lubi być łechtany, pieszczony. Dlaczego? Wszystko przez jej budowę i właściwości.

Łechtaczka: gdzie się znajduje i jak jest zbudowana?

Łechtaczka to, wydawałoby się, mały guziczek, znajdujący się u szczytu warg sromowych mniejszych, ponad ujściem cewki moczowej. Jednak ten „guziczek”, czyli żołądź to tylko szczyt góry lodowej. Poświęcił mu swoją uwagę już sam Hipokrates, który sądził, że łechtaczka – na wzór penisa – wytwarza płyn podobny do spermy i w trakcie stosunku seksualnego następuje jej połączenie z męskim nasieniem. O tym kobiecym narządzie wypowiadał się również ojciec psychoanalizy Zygmunt Freud, nie bez przyczyny nazywany „największym wrogiem łechtaczki”. Uważał, że orgazm łechtaczkowy jest dziecinny, a naturalnym kobiecym pragnieniem jest żądza penetracji i osiągnięcia orgazmu pochwowego. O tym, że łechtaczka może być źródłem kobiecej przyjemności już w znacznie bardziej przyjaznym tonie wspominał seksuolog Alfred Kinsey.

Pierwszym naukowcem, który opisał budowę łechtaczki także od wewnątrz był Georg Ludwig Kobelt, który zrobił to w 1844 roku. Wcześniej niektórzy, jak Vesalius, twierdzili, że łechtaczka jest zbędnym i niewłaściwym „prawdziwym” kobietom narządem, więc występuje tylko u hermafrodytów. Z kolei Charles Estienne, francuski anatom, który jego pierwszy kiedykolwiek wspomniał o łechtaczce sądził, że jest ona narządem do oddawania moczu. Dzisiaj możemy się łechtaczce przyjrzeć dokładniej - w 1998 roku australijska urolog Helen O'Connell i jej zespół po raz pierwszy przedstawili obraz tego narządu wykonany za pomocą rezonansu magnetycznego. Okazało się, że od wewnątrz, pod mięśniami kulszowo-jamistymi narząd ten prezentuje się bardzo okazale. Posiada dwie rozgałęzione odnogi o długości około 12-15 centymetrów. Łechtaczka doczekała się nawet swojego obrazu w 3D, stworzonego przez francuską edukatorkę seksualną Odille Fillod. To na jego przykładzie uczą się anatomii francuscy uczniowie.

Czytaj też:
Jak osiągnąć orgazm łechtaczkowy? Kilka rad od ginekologa

Łechtaczka: jaką pełni funkcję w organizmie?

Wbrew temu, co stwierdził wspomniany wcześniej Hipokrates, łechtaczka nie jest „sługą witającym gości”, a narządem, który, jak żaden inny u człowieka, służy wyłącznie temu, by kobieta odczuwała seksualną przyjemność. Co więcej, na łechtaczkę nie działa upływ lat i nie imają się jej żadne choroby – po osiągnięciu przez kobietę dojrzałości płciowej narząd ten cały czas wygląda tak samo. Ma on też wiele wspólnego z... penisem. W trakcie stosunku nie tylko się rusza i wysuwa do przodu, ocierając o nasadę członka, ale i w chwili podniecenia napełnia się krwią i nabrzmiewa. Wszystko dzięki wewnętrznym odnogom, wypełnionym ciałami jamistymi. Między samymi odnogami znajdują się opuszki przedsionka, kolejne dwa ciała jamiste. Co ciekawe, do 12. tygodnia ciąży i penis, i łechtaczka rozwijają się identycznie jako guzek płciowy. W wykształconych już męskich i żeńskich narządach jest jednak spora różnica - penis ma około 4 tysięcy zakończeń nerwowych, a łechtaczka - dwa razy więcej!

Łechtaczka: dlaczego jej pieszczenie sprawia przyjemność?

Odpowiednie pieszczoty łechtaczki są przyjemne przede wszystkim za sprawą jej wysokiej na nie wrażliwości, którą się wyróżnia właśnie dzięki licznym zakończeniom nerwowym. Wbrew podziałom na orgazm pochwowy i łechtaczkowy, o których wspominał Freud, orgazm jest jeden, tylko prowadzą do niego róże drogi, np. poprzez penetrację czy stymulację łechtaczki. Ponadto, łechtaczka może zostać pobudzona nawet podczas penetracji, ponieważ sięga w głąb pochwy.

W czasie wielu naukowych (i nie tylko) rozważań nad umiejscowieniem punktu G wszyscy doszli w końcu do wniosku, że znajduje się on na przedniej ściance pochwy i... jest częścią łechtaczki. Co prawda nie miał racji Hipokrates, mówiąc, że z łechtaczki wydobywa się damska wersja spermy, ale jednoczesna stymulacja punktu G i żołędzi łechtaczki może spowodować kobiecy wytrysk.

Łechtaczka: jak ją pieścić?

Skoro łechtaczka jest tak silnie unerwiona, wydawałoby się, że pieszczenie jej nie powinno sprawiać trudności, bo cokolwiek się zrobi, będzie jej przyjemnie. Tak jednak nie jest – zbyt silne uciskanie narządu może powodować dyskomfort, a czasem nawet ból właśnie z tego powodu, że jest on tak silnie unerwiony. Jak więc to robić? Konkretnemu mężczyźnie najlepszej odpowiedzi udzieli jego partnerka, ale na pewno nie należy uciskać łechtaczki zbyt mocno, warto jednak na zmianę uciskać ją palcem raz delikatniej, raz silniej, ale nigdy na granicach bólu. Rozwiązaniem „dwa w jednym” jest jednoczesna stymulacja wzgórka łonowego cała dłonią i łechtaczki palcem. Narząd ten lubi również pieszczoty oralne i muskanie językiem, z góry na dół, z boku na bok. W tym przypadku nie warto zatrzymywać się na samej łechtaczce, a objąć pieszczotami również wejście do pochwy i wargi sromowe.

Na pewno warto próbować, ponieważ łechtaczka, w przeciwieństwie do penisa, jest zdolna do osiągania kilku orgazmów bardzo szybko po sobie. W penisie znajduje się bowiem splot żylny, blokowany w chwili pobudzenia przez mięśnie, przez co krew nie może odpłynąć, łechtaczka natomiast takiego splotu nie posiada.

Czytaj też:
Kiedy kobieta ma najlepszy orgazm? Gdy osiągnie ten wiek, nie powinna wychodzić z łóżka
Czytaj też:
Kamasutra, czyli starożytna sztuka miłości. Pozycje

 0

Czytaj także