Ekspertka: Spada odporność populacyjna przeciwko COVID-19

Ekspertka: Spada odporność populacyjna przeciwko COVID-19

Dodano: 
Test na koronawirusa, zdjęcie ilustracyjne
Test na koronawirusa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Horth Rasur
Spada odporność populacyjna przeciwko COVID-19, przed nami kolejna, jeszcze trudniejsza kampania szczepień – powiedziała prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolog z Lublina.

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolog z Lublina ostrzegła w rozmowie z PAP, że wariant Omikron nie jest żadną naturalną szczepionką i wciąż zagraża nam Delta. Specjalistka jest naukowcem, pracuje w Katedrze Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Przeciwnicy szczepień to dobrze zorganizowana grupa

Specjalistka zwraca uwagę, że u wielu zaszczepionych osób minęło ponad pół roku od podania dawki przypominającej, zwłaszcza wśród osób starszych. A po tym okresie odporność znacząco spada, nawet u ludzi młodszych. Nadal jednak część osób jest przeciwna szczepieniom przeciwko SARS-CoV-2. To także lekarze.

– To spora grupa i dobrze zorganizowana. Jej działalność jest szczególnie szkodliwa, gdyż zrzesza lekarzy i naukowców, do tego przedstawiających się jako tzw. niezależnych, prezentujących nieprawdziwe informacje o braku potrzeby szczepień przeciwko COVID-19, a nawet ich szkodliwości – powiedziała PAP o przeciwnikach szczepień.

Omikron nie daje odporności na inne warianty

Prof. Szuster-Ciesielska zaznaczyła, aby nie bagatelizować wariantu Omikron i nie traktować go jak naturalnej szczepionki. – Wariant Omikron nie jest tak łagodny, jak się uważa; jeśli chodzi o liczbę hospitalizacji to jest porównywalny z Deltą. Z danych Our World in Data wynika, że w Stanach Zjednoczonych podczas fali wywołanej przez Omikron liczba hospitalizacji liczona tygodniowo była nawet wyższa niż wtedy, gdy zakażenia COVID-19 napędzała Delta – podkreśliła.

To oznacza, że zagrażają nam inne warianty. – Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dodała niedawno wszystkie podlinie Omikronu do grupy wariantów budzących niepokój, które mogą zwiększyć zachorowania i przedłużyć epidemię. Niepokojące są subwarianty Omikrona BA.4, BA.5 i BA.2.12.1, wykazujące jeszcze większą transmisyjność i wywołujące tzw. wąska odporność.

Jak wytłumaczyła ekspertka, dotychczasowe warianty, takie jak Alfa, Beta czy Delta, budowały w naszym organizmie szerszą odporność. – Polega to na tym, że osoby, które się z nimi zetknęły, na przykład z Alfą, uzyskiwały odpornością chroniącą – przynajmniej przez pewien czas – przed innymi wariantami, takimi jak Beta i Delta. Z kolei najnowsze sublinie Omikrona wytwarzają węższą odporność. To powoduje, że osoba, która zakaziła się wariantami Omikrona BA.2 czy BA.4 w znacznie mniejszym stopniu jest chroniona przed innymi podtypami – powiedziała.

Dodała, że dotąd było tak, że każdy kolejny wariant wypierał poprzedni. Powołała się na najnowsze badania w Izraelu polegające na monitorowaniu ścieków. – Sugerują, że wariant Delta, który wywołał poprzednią falę zakażeń, wciąż jest aktywny. Nadal skrycie krąży między ludźmi i się utrzymuje, nie tylko w Izraelu, ale z pewnością także w innych krajach – zaznaczyła.

Jak przekonać ludzi do szczepień?

Prof. Szuster-Cesielska uważa, że dużym wyzwaniem będzie przekonania społeczeństwa do kolejnych szczepień. – Według opinii publicznej, szczepionki są „nieskuteczne”, nie chronią przed transmisją, mają działania uboczne i są „zbyt często” podawane. Do pewnego stopnia jest to prawdą, ale stawianie takich „zarzutów” szczepionkom, które uratowały miliony istnień ludzkich na całym świecie, jest nieuczciwe. To przyspieszona, podstępna ewolucja wirusa, który z biegiem czasu stał się bardziej groźny, jest teraz źródłem naszego problemu – powiedziała.

Przypomniała, że z Ogólnopolskiego Badania Seroepidemiologicznego OBSER-CO trzeciego etapu, do którego zgłosiło się 6 tys. osób od 20. roku życia, wynika, że odporność mierzona przeciwciałami przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 posiada około 80 proc. polskiej populacji w tym wieku. Wyniki tego grudniowego badania przedstawiono w marcu 2022 r. – Ponieważ jednak z czasem odporność ta spada, nie jestem przekonana, czy faktycznie mamy obecnie odporność populacyjną na poziomie 95 proc. W każdym razie za kilka miesięcy do jesieni z pewnością zmniejszy się ona w znaczącym stopniu – powiedziała.

Według ekspertki jesienią odporność populacyjna może nie sięgać nawet 80 proc.

Czytaj też:
Wylęgarnia nowych wariantów koronawirusa? Już 2 miliony przypadków COVID-19 w Korei Północnej






Źródło: PAP / Zbigniew Wojtasiński