Jak się NIE opalać? 5 najgłupszych pomysłów

Jak się NIE opalać? 5 najgłupszych pomysłów

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Alena Ozerova
Większość z nas marzy o pięknej, brązowej opaleniźnie i jest gotowa zrobić wiele, by osiągnąć ten efekt w jak najkrótszym czasie. tak często rodzą się głupie pomysły, które mogą skutkować poparzeniami skóry. Warto też pamiętać, że nieumiejętne opalanie zwiększa ryzyko wystąpienia raka skóry.

Opalanie się jest szkodliwe dla zdrowia i wie o tym każdy człowiek, który słyszał o czerniaku – nowotworze skóry. Nie bez powodu lekarze apelują, by w słoneczne dni dbać o ochronę przed promieniami UV i stosować kremy z wysokim filtrem. Są jednak ludzie, którzy kompletnie nie przejmują się tymi ostrzeżeniami i nie stosują żadnej ochrony przed słońcem. Co więcej, istnieją także tacy, którzy dla pięknej, brązowej opalenizny zrobią wszystko. Niektórzy aż proszą się o poparzenie słoneczne.

Oto kilka najgłupszych pomysłów:

Opalanie się na solarium

Od niedawna osoby poniżej 18. roku życia nie mogą korzystać z solarium, a to dlatego, że światło emitowane przez lampy jest szkodliwe dla zdrowia i może powodować raka. Mimo takich informacji, wiele osób wciąż uważa, że solarium jest bezpieczniejsze od naturalnego słońca i lepiej opalić skórę przy pomocy tego urządzenia niż na plaży. Tuż przed sezonem urlopowym niektórzy intensywnie korzystają z solarium, by latem zadać szyku i już przed wakacjami móc pochwalić się piękną opalenizną. Pomijając fakt, że taka opalenizna wygląda nienaturalnie, dodatkowo jest bardzo szkodliwa i zwiększa ryzyko wystąpienia raka skóry.

Czytaj także:
Nietypowe miejsca na ciele, w których może rozwijać się rak skóry

Opalanie „na oliwę”

Niektórzy ludzie (a głównie nastolatki) wierzą, że najpiękniejszą opaleniznę można uzyskać smarując skórę oliwą, olejem lub oliwką dla dzieci. Oczywiście bez nałożenia jakiegokolwiek kremu z filtrem. Niestety takie eksperymenty prowadzą tylko i wyłącznie do ciężkich poparzeń skóry. Efekt? Bardzo czerwona skóra i niespodzianka za kilka dni – schodzące płaty skóry.

Używanie kremów z niskim filtrem

Kremów z niskim filtrem powinno się używać jesienią, gdy słońce nie jest już tak intensywne. Latem należy wybierać kremy z wysokim filtrem. Chociaż opalenizna nie pojawi się tak szybko jak w przypadku kremów z niskim filtrem, ryzyko poparzeń skóry lub wystąpienia raka skóry jest znacznie mniejsze. A chyba właśnie zdrowie, a nie wygląd, powinno być najważniejsze?

Warto też pamiętać o tym, żeby smarować ciało 20 minut przed wyjściem na słońce. Produkty te działają dopiero po jakimś czasie, więc smarowanie się leżąc już na leżaku nie jest najlepszym pomysłem.

Czytaj także:
Domowe sposoby na poparzenia słoneczne

Używanie przeterminowanych kosmetyków

Nie ma co się oszukiwać – dobre kremy przeciwsłoneczne są drogie. Niektórzy więc starają się oszczędzać produkt, nakładając go na skórę bardzo mało. To nierozsądne. Zużywanie kilku opakowań przez cały sezon powinno być normalne, tymczasem niektórzy chcą, by preparat starczył na kilka lat. Często kończy się to tym, że używają przeterminowanych kosmetyków. Niestety, one tracą swoje właściwości i nie chronią już skóry przed szkodliwym działaniem promieni UV.

Opalanie się o godzinie 12:00

Desperaci, którym zależy na szybkim efekcie, są gotowy ryzykować zdrowie (a nawet życie!), by jak najszybciej opalić się na brązowo. Lężą więc na słońcu w samo południe, bo wtedy „najszybciej bierze”. Opalanie się między 11:00 a 13:00 jest bardzo niebezpieczne – grozi poparzeniem (szczególnie bez kremów ochronnych) i udarem.

Czytaj także:
5 rzeczy, których lepiej nie robić po opalaniu

Czytaj także