Nieoczekiwany skutek pandemii – wzrosła liczba operacji plastycznych. Wyjaśnienie może zaskakiwać

Nieoczekiwany skutek pandemii – wzrosła liczba operacji plastycznych. Wyjaśnienie może zaskakiwać

Dodano: 
Botox
Botox Źródło: Fotolia / taramara78
W wielu klinikach chirurgii plastycznej na całym świecie odnotowano wzrost liczby osób poddających się zabiegom podczas pandemii koronawirusa. Powód jest prosty: mogą ukryć to za maską lub poprzez pracę w domu.

Pomimo koronawirusa, który zamknął firmy na całym świecie, wiele klinik chirurgii plastycznej pozostało otwartych, przyjmując surowsze środki ostrożności, takie jak testy na COVID-19 i częstsze sprzątanie. W klinikach w USA, Japonii, Korei Południowej i Australii zaobserwowano wzrost liczby pacjentów przychodzących na leczenie, w tym wypełnianie warg, botoks, lifting twarzy i korektę nosa.

Czytaj też:
Praca zdalna zostanie z nami na dłużej? Andrzej Duda obiecuje zmiany w kodeksie pracy

– Zdecydowałem się na wykonanie zabiegów podczas kwarantanny, ponieważ pozwoliło mi to dojść do siebie we własnym tempie – powiedział Aaron Hernandez, który poddał się wypełnianiu ust i usunięciu tłuszczu z policzka w Los Angeles. – Wykonanie zabiegu na ustach nie jest czymś powszechnym wśród mężczyzn. Dlatego wolałem zostać w domu i całkowicie zregenerować się, a ludzie nie wiedzieli, co się ze mną działo.

Ostatnim razem, gdy miał taki zabieg przed kwarantanną, powiedział, że musiał wyjść do pracy i pokazać się ludziom, a jego usta były „bardzo spuchnięte i posiniaczone”.

Rod J Rohrich, chirurg kosmetyczny z Teksasu, powiedział, że widzi znacznie więcej pacjentów. – Powiedziałbym, że jest ich więcej niż normalnie. Prawdopodobnie moglibyśmy operować sześć dni w tygodniu, gdybyśmy chcieli. To niesamowite.

Dodał, że zwykle ludzie muszą rozważyć rekonwalescencję w domu podczas rozważania operacji, ale teraz, gdy wiele osób pracuje zdalnie, nie trzeba tego brać pod uwagę. – Mogą faktycznie dojść do siebie w domu, a także mogą mieć maskę, gdy wychodzą na zewnątrz po zabiegu plastyki nosa lub liftingu. Ludzie chcą wznowić normalne życie, a częścią normalnego życia jest wyglądać tak dobrze, jak się czuje.

Nie tylko w Stanach Zjednoczonych obserwuje się wzrost liczby pacjentów podczas epidemii. Korea Południowa, znana z chirurgii plastycznej, była jednym z pierwszych krajów, w których odnotowano przypadki koronawirusa. Zamiast egzekwować ogólnokrajową blokadę, wprowadzono dystans społeczny i zachęcono ludzi do pracy z domu.

Kliniki kosmetyczne odnotowały spadek liczby zagranicznych turystów, ale miejscowi przyjeżdżają do nich na leczenie. Wiele klinik postanowiło zaoferować miejscowym zniżki. 54-letni nauczyciel gimnazjum, który w lutym przeszedł operację powieki, powiedział, że każda klinika chirurgii plastycznej, którą odwiedził, była pełna pacjentów.

Czytaj też:
Jak maksymalnie poprawić wydajność pracy w domu? 7 sprawdzonych strategii

Szpital BK w Seulu poinformował, że na początku pandemii ludzie się denerwowali, ale coraz więcej miejscowych zaczęło przybywać do kliniki. – Pacjenci zaczęli czuć się bezpiecznie i komfortowo po operacji, pomimo COVID-19. Liczba pacjentów stale rośnie – powiedział rzecznik. – Mimo koronawirusa szacuje się, że liczba ta wzrośnie o połowę w porównaniu z tym samym sezonem w ubiegłym roku.

Rzecznik powiedział również, że liczba zapytań od zagranicznych pacjentów również wzrosła. – Liczba zapytań online znacznie wzrosła, ponieważ istniała możliwość konsultacji online i przygotowania się na podróż po zniesieniu ograniczeń w podróżowaniu.

Japonia nie miała oficjalnej blokady, jednak premier Shinzo Abe ogłosił stan wyjątkowy, który trwał do 31 maja. Poproszono ludzi o pozostanie w domu. Mimo to w klinikach wzrosła również liczba pacjentów pragnących poddać się leczeniu. Gwałtowny wzrost skłonił Japońskie Stowarzyszenie Medycyny Estetycznej do tego, by ostrzec ludzi, że ​​zabiegi kosmetyczne „nie są niezbędne dla wielu osób”. Instytucja poprosiła, aby unikali operacji, aby „zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa”.

– Jako ambulatoryjna klinika chirurgii plastycznej przystosowana do wykonywania zabiegów tego samego dnia, zdecydowanie widzieliśmy napływ pacjentów, którzy chcą poddać się leczeniu w tym okresie – powiedziała Michelle Tajiri, koordynator kliniki Bliss Clinic w Fukuoka. – Głównymi powodami są przerwy w pracy, to, że kwestia zwolnień lekarskich przestała stanowić problem, a także fakt, że wszyscy noszą maski, dlatego wszelkie zabiegi na twarz można łatwo ukryć.

Operacja Hernandeza podczas wybuchu pandemii wypadła w idealnym czasie. – Zdecydowanie dało mi to więcej czasu na wyleczenie. Mogłem przyjmować leki, których prawdopodobnie nie byłbym w stanie wziąć, gdybym prowadził samochód i mogłem częściej robić zimne okłady na usta i obszar twarzy.

Czytaj też:
Prof. Simon skrytykował tych, którzy nie noszą maseczek. „Każdy z mostu może skoczyć”