Nie bagatelizujmy koronawirusa! Liczba zakażeń rośnie

Nie bagatelizujmy koronawirusa! Liczba zakażeń rośnie

Dodano: 
Kaszel
Kaszel Źródło: Pexels / Vlada Karpovich
Liczba zakażeń koronawirusem rośnie, nie bagatelizujmy tego. Choroba może dawać układowe zmiany i przewlekłe powikłania – przestrzega w rozmowie z „Wprost” prof. Joanna Zajkowska.

Na podstawie danych publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia widać wyraźny wzrost zakażeń koronawirusem. Jak tłumaczy prof. Joanna Zajkowska, specjalistka od chorób zakaźnych, z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, nie chodzi tu o dokładne liczby, a raczej o tendencję wzrostową zakażeń na COVID-19. W Polsce nie mamy bowiem rzetelnych danych na temat liczby zachorowań. Alarmujące dane, sygnalizujące wzrost płyną z Włoch i Wielkiej Brytanii, która zanotowała blisko 3-krotny wzrost hospitalizacji z powodu COVID-19 w porównaniu z początkiem sierpnia. Dominująca jest najnowsza mutacja koronawirusa – subwariant omikronu EG.5.1 nazywany potocznie Eris.

„Mamy niedostateczne możliwości wykrywania i monitorowania zakażeń koronawirusem. Ci, którzy testują się samodzielnie, nie zgłaszają nigdzie wyników. Tak więc rzetelnych danych na temat zachorowań w Polsce nie mamy. COVID się nie skończył, możemy mówić o naturalnym o tej porze roku, jesiennym wzroście zachorowań” – uważa prof. Joanna Zajkowska.

Liczba infekcji wirusowych rośnie jesienią

Wzmożony sezon zachorowań, nie tylko na COVID-19, ale również na grypę, infekcje górnych dróg oddechowych wywołaną przez wirus RSV oraz infekcje wywołane przez wirusy przeziębieniowe oraz wiele innych, widoczny jest zwykle jesienią. Zdaniem ekspertki, nie unikniemy go również w tym roku. Sprzyjają temu powroty z wakacji oraz przebywanie w dużych skupiskach ludzkich np. na lotniskach, w szkołach czy przedszkolach.

„Zachorowania na infekcje górnych dróg oddechowych nasilają się właśnie jesienią, kiedy kichamy, kaszlemy i transmitujemy intensywnie wirusy. Co roku o tej porze obserwujemy wzrost zachorowań. COVID może mieć w tym duży udział” – mówi prof. Joanna Zajkowska.

Nie bagatelizujmy koronawirusa

Ekspertka przestrzega, że chociaż mniej osób choruje na infekcję koronawirusową niż w pandemii, to COVID-19 się nie skończył. Może być niebezpieczny zwłaszcza dla osób starszych i obciążonych chorobami. Zdarza się jednak, że ciężko przechodzą go również młodzi ludzie, a nawet dzieci. Ciężki przebieg choroby zdarza się w momencie spadku odporności.

„Pamiętajmy, że COVID-19 to nie jest łagodne przeziębienie. Nie bagatelizujmy go. Ta choroba może dawać układowe zmiany i przewlekłe powikłania. Zapalenie płuc jest czwartą przyczyną zgonów w Polsce, a ta choroba może je wywołać. Dla starszych osób lub osób z wielochorobowością COVID-19 jest często śmiertelną chorobą. Pozornie nawet niezbyt ciężka infekcja, która zaatakuje płuca, może być krytyczna” – wskazuje prof. Joanna Zajkowska.

Jak uchronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia WHO wskazują, że tracimy odporność po szczepieniach i zalecają przyjęcie kolejnej dawki szczepionki przeciw koronawirusowi, tzw. przypominającej. Powinny ją przyjąć zwłaszcza osoby starsze i przewlekle chore.

„W Polsce czekamy na wytyczne, jaka będzie szczepionka przeciw koronawirusowi. Liczymy również na tzw. tradycyjną szczepionkę białkową, która działa na szersze spektrum wariantów wirusa” – mówi prof. Joanna Zajkowska.

Prof. Zajkowska przypomina też o sprawdzonych już metodach zapobieganiu zakażeniu, jakimi są: noszenie maseczek w dużych skupiskach ludzi i placówkach służby zdrowia i częstym wietrzeniu pomieszczeń.

Czytaj też:
Pandemia wpłynęła na skład mikroflory u dzieci. Co dokładnie zaobserwowali naukowcy?
Czytaj też:
Czy Fornax dotarł już do Polski? Prof. Kuchar: Nie możemy udawać, że COVID-19 całkowicie zniknął