Psychiatra dziecięcy: Objawy depresji nastolatków mogą być mylące

Psychiatra dziecięcy: Objawy depresji nastolatków mogą być mylące

Dodano: 
Oddziały psychiatryczne są przepełnione, na terminy u specjalistów czeka się miesiącami, zdjęcie ilustracyjne
Oddziały psychiatryczne są przepełnione, na terminy u specjalistów czeka się miesiącami, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Ermolaev Alexander
Nastolatek w depresji przeżywa smutek, przygnębienie, ale często tego nie uzewnętrznia. Jeśli zamknie się w swoim pokoju, to rodzic może nie zauważyć, co przeżywa. Dlatego trzeba być czujnym – mówi dr hab. n. med. Barbara Remberk, psychiatra dziecięcy.

Co może być przyczyną wystąpienia depresji u nastolatka?

Do pojawienia się depresji mogą przyczynić się: podatność genetyczna, choroby przewlekłe, choroby somatyczne, wcześniejsze zaburzenia psychiczne, na przykład zaburzenia lękowe. Do tego dochodzą doświadczenia wczesnodziecięce, relacje z rodzicami, sytuacja rodzinna, pojawiające się trudności i nieszczęścia, które spotykają rodzinę i mogą wpływać niekorzystnie na dobrostan dziecka. Mogą się na to nakładać również bieżące czynniki środowiskowe: trudne sytuacje, obciążenie szkołą, problemy dotyczące relacji z rówieśnikami. Co więcej, samo dojrzewanie jest okresem przemian, których następowanie również może doprowadzić do zachwiania równowagi emocjonalnej.

Pojedynczy czynnik, jakieś zdarzenie, wystarczy, by pojawiła się ta choroba?

Zmiana szkoły czy duże obciążenie nauką – to pacjenci wskazują jako momenty pogorszenia ich samopoczucia. Jednak same czynniki zewnętrze nie wystarczają do pojawienia się depresji. Na tą chorobę składają się różne czynniki. Im jest ich więcej, tym większe prawdopodobieństwo, że nastolatek zachoruje.

Jakie zachowania nastolatków mogą wskazywać na pojawienie się depresji?

Na przykład kiedy nastolatek wycofuje się z kontaktu, zamyka się w swoim pokoju, nie spotyka się ze znajomymi, nie chce ani nie ma siły się uczyć, pogarszają się jego stopnie. Jest smutny, przygnębiony, płacze. Może również nie mieć siły, żeby cokolwiek zrobić. Ma myśli samobójcze. Jeśli nastolatek zamknie się w sobie, nie uzewnętrznia smutku, przygnębienia, to rodzic może nie zauważyć co przeżywa. Dlatego trzeba być czujnym, zwracać uwagę nie tylko na zachowania popularnie wiązane z depresją, ale także na pojawianie się innych zmian w zachowaniu dziecka. Również dlatego, że nie tylko depresja jest zaburzeniem psychicznym pojawiającym się u nastolatków.

Czy oznaki depresji różnią się w zależności od wieku dziecka? Czy u młodszych nastolatków depresja przejawia się inaczej niż u starszych?

Objawy depresji u dzieci mogą być mylące. Im młodsze dziecko, tym częściej jest nie tyle smutne, co rozdrażnione, reaguje złością, awanturą, krzykiem na prośby czy polecenia zrobienia czegoś. Powierzchownie może to wyglądać bardziej na problemy wychowawcze niż na depresję. Mylące – zwłaszcza u dzieci, ale także u młodzieży – jest również zjawisko, które nazywamy reaktywnością nastroju. Dorośli w depresji najczęściej cierpią cały czas, są smutni i trudno ich rozpogodzić.

Natomiast dzieci, mimo że czują się bardzo źle, mogą być zagrożone samobójstwem, to jeśli wydarzy się coś przyjemnego, mogą przez krótki czas funkcjonować dobrze, wydawać się zdrowe. Na przykład dziecko jest smutne, ale kiedy przyjdzie kolega i przyniesie prezent, ma ono dobry nastrój. Ale w depresji ten dobry nastrój trwa krótko. Ta reaktywność u nastolatków w depresji jest myląca nie tylko dla bliskich, ale także w procesie diagnostycznym. Wymaga dużej wnikliwości.

Jakie zachowania powinny zaalarmować rodziców, opiekunów i skłonić do szybkiego poszukiwania pomocy? Jakie zachowania wymagają natychmiastowego działania?

Zawsze należy szukać pomocy – konsultacji u psychologa, kiedy podejrzewamy, że z dzieckiem dzieje się źle. Stanami zagrożenia życia są zamiary samobójcze. Same myśli samobójcze są w depresji objawem częstym i nie każdy nastolatek myślący o samobójstwie jest w stanie zagrożenia życia. O stanie zagrożenia bezpośredniego można mówić wówczas, gdy pojawia się plan i zamiar jego realizacji, czyli jeśli widzimy, że dziecko coś planuje, np. pisze listy pożegnalne, żegna się, rozdaje rzeczy. Jeśli dziecko jeszcze nie zrobiło sobie krzywdy, ale podejrzewamy taki zamiar, to trzeba bez zwłoki udać się na ostry dyżur psychiatryczny. Jeśli dziecko już podjęło próbę samobójczą, to trzeba natychmiast jechać na oddział ratunkowy, aby ocenić jego stan.

Stany zagrożenia życia są bardziej zauważalne i o nich częściej się mówi. Chciałabym jednak, aby nie umykały nam nieleczone stany depresji o spokojniejszym przebiegu. Bo często jeśli dziecko nie jest rozdrażnione, siedzi cichutko w kąciku – po cichu cierpi, to może to pozostać niezauważone. Wiele dzieci depresyjnych nie podejmuje gwałtownych działań, depresja nie przebiega u nich dramatycznie. Ale tacy pacjenci tak samo potrzebują pomocy i wsparcia. Wiek dziecięcy, nastoletni to przecież czas rozwoju społecznego i nieleczona depresja może ten rozwój utrudniać, zaburzać jego przebieg. Linia życiowa może się zachwiać i załamać. Na przykład nastolatek ma osiągnięcia szkolne poniżej swoich możliwości i musi pójść do innej szkoły niż by mógł, bo nie dał rady się przygotować do egzaminów.

Czy można odróżnić bunt nastolatka od przejawów depresji?

Depresja to choroba związana z cierpieniem. Jak każda choroba utrudnia prawidłowe funkcjonowanie. Trzeba więc obserwować, czy nastolatek ogólnie czuje się dobrze, czy źle, czy jest szczęśliwy, czy nieszczęśliwy, czy gorzej się uczy, czy pogarszają się jego relacje ze znajomymi, czy zmniejsza się ich liczba, czy nie ma ochoty na kontakty z nimi, nie chce wychodzić z domu, jest mniej zaangażowany. Takie ogólne spojrzenie daje możliwość oceny co się dzieje z dzieckiem.

Czy można w jakiś sposób depresji zapobiec? Jak rodzice, opiekunowie mogą to robić?

Na takim najbardziej ogólnym, podstawowym poziomie, to dbać o rodzinę, o siebie, bo problemy rodziców są także czynnikiem depresji u dziecka. Również dbać o środowisko szkolne dziecka, bo sytuacje szkolne często wymagają interwencji rodziców. Nie są problemem tylko dziecka. Jeśli widzimy, że dziecko jest zagrożone depresją, ma wiele czynników ryzyka, występują jakieś niekorzystne sytuacje życiowe, to szukajmy pomocy psychologicznej. Nie trzeba być chorym, aby korzystać z pomocy psychologicznej.

Ważny jest też zdrowy tryb życia: nastolatek powinien jeść zdrowo i w odpowiedniej ilości. Powinien też się ruszać – badania naukowe pokazują, że aktywność fizyczna ma działanie przeciwdepresyjne. Zdrowy tryb życia również należy do profilaktyki zapobiegania zaburzeniom psychicznym i depresji.

Jaka jest rola szkoły i grupy rówieśniczej?

Stres szkolny jest bardzo obciążający dla dzieci i nastolatków. Widać to chociażby po tym, że liczba pacjentów zgłaszających się do szpitala psychiatrycznego zależy od tego, czy są ferie, wakacje, czy jest czas nauki. Pacjenci, którzy zgłaszają się do szpitala naprawdę potrzebują pomocy. Nie jest tak, że przychodzą po to, by uniknąć klasówki. Współpraca między psychologiem a lekarzem, między sektorem zdrowotnym a sektorem edukacji, jest bardzo ważna. Podobnie jest z grupą rówieśniczą. Bycie wśród rówieśników jest bardzo ważnym elementem rozwoju społecznego.

W jaki sposób leczy się depresje u nastolatków? Pierwszym działaniem i wyborem jest terapia?

Tak, psychoterapia stosowana jest często. Zalecana jest też terapia rodzinna. Współdziałanie ze szkołą również jest istotne. Szkoła jest miejscem, gdzie można zachorować, i miejscem, gdzie można się wyleczyć. W leczeniu depresji wykorzystywana jest również arteterapia, a także terapia grupowa, bo dla nastolatków grupa rówieśnicza jest bardzo ważna. Równocześnie mogą być też zapisane leki antydepresyjne. Są wypracowane standardy kolejności ich stosowania. Następnym krokiem po psychoterapii i terapii lekami jest leczenie w oddziale dziennym. Jeśli to nie wystarcza, to proponujemy krótki pobyt w oddziale zamkniętym. Większość przypadków depresji u nastolatków jest leczona poza szpitalem.

Czy same leki pomogą wyjść z depresji?

U dzieci i młodzieży obowiązkowa jest psychoterapia. Leki podaje się czasami. Bywają niezbędne, bo człowiek, który się bardzo źle czuje, często nie ma siły skorzystać z psychoterapii. Jeśli dziecku w połowie semestru grozi niezdanie z 10 przedmiotów i czuje się bardzo źle, nie ma siły nawet pójść do psychologa, a co dopiero prowadzić z nim rozmowę, to leki są początkiem leczeni – tym, co zadziała najszybciej. Psychoterapia wprowadza trwałe zmiany, ale musi to potrwać.

Gdzie szukać pomocy?

Powstały ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży i tam można szukać pomocy psychologicznej. W centrach zdrowia psychicznego pracuje natomiast lekarz psychiatra, a pacjenci wymagający bardziej intensywnej opieki mogą skorzystać ze świadczeń na oddziale dziennym. Na najwyższym poziomie działają ośrodki wysokospecjalistycznej całodobowej opieki psychiatrycznej.

W wielu szkołach jest psycholog szkolny. Są też poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Są organizacje pozarządowe, fundacje, które też prowadzą poradnie. Są projekty unijne, projekty samorządowe, dotyczące wsparcia psychicznego czy zapobiegania depresji.

W każdym przypadku pamiętajmy, że depresja to choroba przewlekła, jej leczenie trwa minimum pół roku.

Pełna lista ośrodków pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia systemu ochrony zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży (stan na 1.12.2022) oraz zasady ich funkcjonowania są dostępne na stronie: Ochrona zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży / Informacje o świadczeniach / Dla Pacjenta / Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) – finansujemy zdrowie Polaków.

Dr hab. Barbara Remberk, psychiatra dziecięcy, kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, przewodnicząca sekcji psychiatrii dzieci i młodzieży Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Tekst: Katarzyna Milewska








Materiał powstał we współpracy z Ministerstwem Zdrowia