Czynniki środowiskowe, genetyczne i epigenetyczne: rola nauki
W kształtowaniu się pewnych szlaków metabolicznych w mózgu rolę odgrywa także środowisko. W dzieciństwie i wczesnej młodości buduje się spora część naszej osobowości. Wciąż jednak jest to olbrzymi obszar badań naukowych i nie wszystko jest ustalone i udowodnione. Tymczasem żyjemy w świecie, w którym panuje imperatyw prostego przekazu. Dostrzegają ten problem naukowcy. Prof. Yehuda i jej współpracownicy są nie tylko autorami pionierskich badań nad możliwością dziedziczenia traumy, ale i artykułu na temat spłaszczania problematyki i sensacyjności przekazów medialnych na temat rezultatów jej pracy.
Dostrzegają też istotne ryzyko topornych medialnych doniesień na ten temat: „Z pewnością możliwość tego, że skutki traumy u rodziców mogłyby pokutować w ich dzieciach, ma potencjał stygmatyzacji i wiktymizacji poprzez sugestię, że dzieci te są w jakiś sposób uszkodzone lub predysponowane w rezultacie traumy doświadczonej przez ich rodziców jeszcze przed zapłodnieniem” – czytamy w artykule zatytułowanym „The public reception of putative epigenetic mechanisms in the transgenerational effects of trauma”.
Niezależnie od tego, jakie będą jeszcze ustalenia naukowców co do zmian epigenetycznych, nie ma żadnych dowodów na to, że szeroko pojęty dobrostan rodziców, dobra jakość ich relacji, ich dojrzałość, mądre zaspokajanie potrzeb dziecka i traktowanie go z szacunkiem, wpływa negatywnie na jego zdolność do tworzenia bliskich relacji w dorosłości. Jest wprost przeciwnie. Jednocześnie rzesze ludzi mierzą się z rozmaitymi problemami zdrowia psychicznego czy też funkcjonowania w społeczeństwie, ale medycyna i psychologia nie są bezradne, nawet wtedy, gdy od momentu zapłodnienia dorastały w patologicznych warunkach. Nawet jeśli nasze osobowościowe cechy są trwałe, nie oznacza to, że nie potrafimy nauczyć się z nimi żyć tak, by unikać niebezpieczeństw z nimi związanych.
Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl
Czytaj też:
7 zachowań nieszczęśliwych par, które wskazują terapeuci
