Koronawirus. Co się stanie, jeśli naukowcy nigdy nie opracują szczepionki?

Koronawirus. Co się stanie, jeśli naukowcy nigdy nie opracują szczepionki?

Dodano: 
Szczepionka
Szczepionka Źródło: Fotolia / Gino Santa Maria
Ponieważ przez niszczycielską działalność koronawirusa gospodarka w wielu krajach wciąż stoi, a miliardy ludzi tracą środki do życia, jeden temat pozostaje żywy i niezbadany: szczepionka. Czekają na nią wszyscy. Ale co, jeśli ona nie powstanie?

Jest jedna najgorsza możliwość: szczepionka nigdy nie zostanie opracowana. Specjaliści piszą różne scenariusze. Zamiast pozbyć się Covid-19, społeczeństwa mogą nauczyć się z nim żyć. Miasta będą się powoli otwierać, a niektóre swobody obywatelskie zostaną zwrócone, ale tylko jeśli przestrzegane będą zalecenia ekspertów. Testy i śledzenie objawów staną się częścią naszego życia, ale w wielu krajach w każdej chwili może pojawić się nagły nakaz samoizolacji. Można opracować metody leczenia – ale epidemie choroby mogą wciąż pojawiać się każdego roku, a liczba ofiar śmiertelnych nadal będzie rosła. Wielu ekspertów traktuje tę możliwość bardzo poważnie – ponieważ zdarzyło się to wcześniej już kilka razy.

– Istnieje kilka wirusów, na które wciąż nie mamy szczepionek – mówi dr David Nabarro z Imperial College London, który pełni również funkcję specjalnego wysłannika Światowej Organizacji Zdrowia z powodu Covid-19. – Nie możemy zakładać, że szczepionka w ogóle się pojawi, a jeśli tak, to czy przejdzie wszystkie testy skuteczności i bezpieczeństwa. Jest absolutnie konieczne, aby wszystkie społeczeństwa na całym świecie znalazły się w sytuacji, w której są w stanie bronić się przed koronawirusem jako stałym zagrożeniem, a także aby móc zajmować się życiem społecznym i działalnością gospodarczą z wirusem pośród nas.

Większość ekspertów jest przekonana, że ​​szczepionka na Covid-19 zostanie ostatecznie opracowana – częściowo dlatego, że w przeciwieństwie do wcześniejszych chorób, takich jak HIV i malaria, koronawirus nie mutuje szybko. Wielu z nich, w tym dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych, dr Anthony Fauci, sugeruje, że może to nastąpić za rok lub 18 miesięcy. Inne osobistości, takie jak naczelny lekarz Anglii Chris Whitty, skręciły w kierunku bardziej odległego końca spektrum, sugerując, że rok może być za wczesną datą.

Ale nawet jeśli szczepionka zostanie opracowana, wprowadzenie jej do użyku w dowolnym z tych terminów byłoby wyczynem, którego nigdy wcześniej nie osiągnięto.

– Nigdy nie wydaliśmy szczepionki w terminie tak krótkim jak rok czy 18 miesięcy – mówi dr Peter Hotez, dziekan National School of Tropical Medicine w Baylor College of Medicine w Houston. – Nie oznacza to, że jest to niemożliwe, ale będzie to heroiczne osiągnięcie. Potrzebujemy planu A i planu B.

Czytaj też:
Koronawirus. Czy można zarazić się nim dwa razy?

Kiedy szczepionki nie działają

W 1984 r. amerykańska Sekretarz Zdrowia i Opieki Społecznej Margaret Heckler ogłosiła na konferencji prasowej w Waszyngtonie, że naukowcy z powodzeniem zidentyfikowali wirusa, który później stał się znany jako HIV i przewidzieli, że szczepionka zapobiegawcza będzie gotowa do przetestowania w dwa lata. Prawie cztery dekady i 32 miliony zgonów później świat wciąż czeka na szczepionkę przeciwko HIV.

Zamiast przełomu nastąpiły masowe zgony i stygmatyzacja. Przez wiele lat diagnoza była nie tylko wyrokiem śmierci; zapewniło to, że ktoś spędziłby ostatnie miesiące opuszczony przez swoich bliskich, podczas gdy lekarze debatowali w czasopismach medycznych(!), czy pacjenci z HIV byli w ogóle warci leczenia.

Poszukiwania nie zakończyły się w latach 80. W 1997 roku prezydent Bill Clinton wezwał USA do opracowania szczepionki w ciągu dekady. Czternaście lat temu naukowcy powiedzieli, że dzieli nas jeszcze około 10 lat.

Trudności z wynalezieniem szczepionki tkwią w samej naturze HIV/AIDS. – Grypa nie zmienia się z roku na rok, więc naturalna infekcja lub szczepienia w poprzednim roku nie stanowią o zakażeniu w następnym roku. HIV robi to podczas pojedynczej infekcji – wyjaśnia Paul Offit, pediatra i specjalista ds. chorób zakaźnych, który wynalazł szczepionkę przeciw rotawirusom. – W dalszym ciągu mutuje w tobie, więc to tak, jakbyś był zainfekowany tysiącem różnych nici HIV, a gdy mutuje, osłabia również układ odpornościowy.

HIV stwarza ogromne trudności, ale Covid-19 jest inny, co sprawia, że ​​eksperci są ogólnie bardziej optymistyczni co do wynalezienia szczepionki.

Czytaj też:
Koronawirus, HIV i polskie szpitalnictwo – co warto wiedzieć? Związki i podobieństwa wyjaśnił dr Bartosz Szetela

Lekcje z epidemii HIV a epidemia koronawirusa

Ale były też inne choroby, które wprawiły w zakłopotanie zarówno naukowców, jak i ludzkie ciało. Skuteczna szczepionka na gorączkę denga, która według WHO zaraża nawet 400 tys. osób rocznie, od dziesięcioleci sprawia trudności lekarzom. W 2017 r. wysiłki na rzecz znalezienia takiego leku zostały zawieszone po tym, jak stwierdzono, że pogarszają objawy choroby.

Podobnie bardzo trudno było opracować szczepionki przeciwko zwykłym rinowirusom i adenowirusom, które, podobnie jak koronawirusy, mogą powodować objawy przeziębienia. Jest tylko jedna szczepionka zapobiegająca dwóm szczepom adenowirusa i nie jest ona dostępna w handlu.

– Mamy do czynienia z układami biologicznymi, nie z układami mechanicznymi. To wszystko w dużym stopniu zależy od reakcji organizmu – mówi Nabarro.

Na Uniwersytecie Oksfordzkim w Anglii trwają już badania na ludziach pod kątem szczepionki na koronawirusa wykonanej z wirusa pobranego od szympansa, a w Stanach Zjednoczonych na inną szczepionkę. Jednak to proces testowania – a nie rozwój – wstrzymuje i często eliminuje produkcję szczepionek.

Plan B?

Jeśli nie zostanie opracowana szczepionka na Covid-19, wirus może pozostać z nami przez wiele lat. Ale obecne metody leczenia HIV wciąż zapewniają dobre możliwości życia z chorobą, której nie możemy wyeliminować.

– W przypadku HIV byliśmy w stanie opanować tę przewlekłą chorobę lekami przeciwwirusowymi. Zrobiliśmy to, co zawsze mieliśmy nadzieję zrobić z rakiem – mówi Offit. – To nie jest wyrok śmierci z lat osiemdziesiątych.

Powstanie codziennie zażywanej pigułki zapobiegawczej PrEP doprowadził do tego, że setki tysięcy osób zagrożonych zachorowaniem na HIV jest chronionych przed wirusem.

Testuje się także szereg metod leczenia Covid-19, ponieważ naukowcy szukają planu B równolegle z trwającymi badaniami nad szczepionkami, ale wszystkie te badania są na bardzo wczesnym etapie. Naukowcy przyglądają się eksperymentalnemu remdesiwirowi podczas gdy badane są również metody leczenia osoczem krwi. Muszą jednak przeprowadzać randomizowane kontrolowane badania.

Teraz próby prowadzone są od zera, a jeśli jeden z leków działa na Covid-19, wyniki powinny pojawić się w ciągu kilku tygodni. Pierwsze mogły się już pojawić: Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków powiedziała, że rozmawia o udostępnieniu remdesiviru pacjentom po pozytywnych wynikach, że może to przyspieszyć powrót do zdrowia po koronawirusie.

Efekty skutecznego leczenia byłyby powszechnie odczuwalne; jeśli lek może skrócić średni czas przebywania pacjenta na OIOM nawet o kilka dni, pozwoliłby on poprawić wydajność szpitala. Ale skuteczność leczenia zależy od tego, który z leków działa: remdesivir nie jest tak popularny w skali międzynarodowej, a zwiększenie jego produkcji spowodowałoby problemy. I, co najważniejsze, żadne leczenie nie zapobiegnie infekcjom występującym w społeczeństwie – co oznacza, że ​​koronawirusem łatwiej będzie zarządzać, a pandemia ustąpi, ale choroba może zostać z nami na wiele lat w przyszłości.

Jak będzie wyglądać życie bez szczepionki?

Jeśli nie będzie dało się wyprodukować szczepionki, życie nie pozostanie takie, jakie jest teraz. Wszystko może nie wrócić szybko do normy.

W miarę jak kraje zaczną wychodzić ze swoich paraliżów, eksperci będą zmuszać rządy do wprowadzenia nowego sposobu życia i interakcji, aby „kupić” czas na świecie – liczony w miesiącach, latach lub dekadach – dopóki szczepionka na Covid-19 nie zostanie wynaleziona, a sama choroba dzięki temu wyeliminowana.

Eksperci przewidują trwałą zmianę nastawienia do pracy zdalnej, przy czym praca w domu, przynajmniej w niektóre dni, stanie się standardowym sposobem życia pracowników umysłowych. Oczekuje się, że firmy będą chciały zrobić wiele, aby biura nigdy nie były niepotrzebnie pełne.

– To (musi) stać się sposobem na zachowanie, które wszyscy przypisujemy osobistej odpowiedzialności, więc należy traktować tych, którzy są odizolowani, jak bohaterów, a nie pariasów – mówi Nabarro. – Będzie to trudne w biedniejszych narodach, więc znalezienie sposobów wspierania krajów rozwijających się stanie się szczególnie trudne, ale bardzo ważne.

W krótkim okresie należałoby też wdrożyć szeroki program testowania i śledzenia, aby umożliwić funkcjonowanie życie w zagrożeniu Covid-19. Absolutnie pilne będzie wprowadzenie publicznego systemu opieki zdrowotnej, który obejmuje śledzenie kontaktów, diagnozę w miejscu pracy, monitorowanie, wczesne dyskusje na temat tego, czy musimy ponownie wprowadzić dystans społeczny. Jest to wykonalne, ale skomplikowane.

Systemy te mogą pozwolić na powrót niektórych interakcji społecznych. Jeśli transmisja jest minimalna, rzeczywiście może być możliwe otwarcie się na wydarzenia sportowe i inne duże spotkania, ale taki ruch nie byłby trwały i byłby stale oceniany przez rządy i organy zdrowia publicznego.

Czytaj też:
Eksperci: Pamiętajmy, że zawał jest bardziej śmiertelny niż COVID-19

Źródło: CNN