Ryzyko zakażenia nowym koronawirusem – co trzeba wiedzieć?

Ryzyko zakażenia nowym koronawirusem – co trzeba wiedzieć?

Dodano: 
Matka i córka
Matka i córka / Źródło: Unsplash / Ben White
Kiedy i od kogo najłatwiej jest złapać nowego koronawirusa? Czy ozdrowieniec nie zakaża i może bez obaw odwiedzać swoich starszych rodziców? Choć wiedza na temat SARS-CoV-2 i COVID-19 wciąż nie jest pełna, to jednak całkiem sporo już wiemy na temat okoliczności, z którymi wiąże się największe ryzyko infekcji.

O odpowiedź na pytania związane z ryzykiem zakażenia się nowym koronawirusem, a także o skutki zachorowania na COVID-19, poprosiliśmy prof. Włodzimierza Guta z Zakładu Wirusologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.

Czy ozdrowieńcy mogą dalej zakażać?

– Jeśli ktoś przechorował COVID-19, to oznacza, że jego organizm wytworzył już odporność na nowego koronawirusa, w związku z czym osoba ta nie stanowi zagrożenia dla innych, zdrowych osób. Krótko mówiąc nie obawiajmy się, że złapiemy koronawirusa od ozdrowieńca – mówi prof. Włodzimierz Gut.

Ekspert wyjaśnia, że najczęściej zakażamy się nowym koronawirusem od osób, które właśnie przechodzą aktywną fazę zakażenia, a więc takich, w organizmie których wirus się namnaża.

Jak długo chory na COVID-19 może zakażać innych?

– Z tego co nam wiadomo, przeciętnie, taka osoba może zakażać innych przez 10-14 dni, ale najbardziej zakaźny okres infekcji to okolice 6. i 7. dnia. Warto też wiedzieć, że na początku infekcji, czyli 2-3 dni po złapaniu wirusa jeszcze nie zakażamy innych, gdyż po prostu wirus nie zdążył się jeszcze wtedy u nas namnożyć – tłumaczy prof. Włodzimierz Gut, jednocześnie przypominając, że czynne zakażenie nowym koronawirusem można wykazać za pomocą testów molekularnych RT-PCR lub testów antygenowych.

W jakich miejscach ryzyko zakażenia jest największe?

– Jeśli chodzi o miejsca czy okoliczności, w których najczęściej dochodzi do zakażenia, to wbrew pozorom wcale nie są to szpitale, gdzie przestrzegany jest wysoki reżim sanitarny. Najczęściej zakażamy siebie lub innych w domu (np. podczas spotkań rodzinnych czy imprez towarzyskich), w miejscu pracy (zwłaszcza jeśli pracujemy w słabo wentylowanych zamkniętych pomieszczeniach), w środkach komunikacji zbiorowej, a także w restauracjach – informuje wirusolog, podkreślając przy tym, że nie należy zbytnio obawiać się małych dzieci, które rzadko chorują na COVID-19 i zakażają nowym koronawirusem znacznie rzadziej i słabiej niż dorośli.

Odporność na powtórne zakażenie: ile trwa?

– Nie wiemy jeszcze jak długo utrzymuje się odporność organizmu na  (po jego przechorowaniu, po szczepieniu ochronnym lub też po kuracji osoczem), ale nie zdziwiłbym się wcale, gdyby się okazało, że w tym przypadku będzie podobnie, jak z innymi, znanymi już nam wcześniej koronawirusami, w przypadku których odporność utrzymuje się nawet przez 3 lata. Oczywiście w tej kwestii mogą jednak występować istotne różnice indywidualne, np. u osób z zaburzeniami odporności okres ochrony może być znacznie krótszy – ocenia prof. Włodzimierz Gut.

Na zweryfikowanie powyższej, nader optymistycznej hipotezy trzeba będzie jeszcze oczywiście trochę poczekać, ale już teraz pojawiają się w tej kwestii całkiem optymistyczne doniesienia. Na przykład, jak wynika z najnowszych badań brytyjskich specjalistów z Oxford University Hospitals, odporność przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2 (pod postacią odpowiednich przeciwciał) może się utrzymywać przez co najmniej pół roku. Takie wnioski uzyskano w ramach badania personelu medycznego zatrudnionego w szpitalach tej uczelni.

Dlaczego warto wykonać test serologiczny?

– Jeśli ktoś chce się przekonać czy jego organizm nabył już odporność na nowego koronawirusa, to może wykonać testy serologiczne, które pokażą, czy w jego krwi znajdują się odpowiednie przeciwciała neutralizujące. Takie testy, sprawdzające rodzaj i ilość przeciwciał, wykonuje się m.in. u potencjalnych dawców osocza na potrzeby leczenia chorych z ciężkimi postaciami COVID-19 – wyjaśnia prof. Włodzimierz Gut.

Wirusolog dodaje, że na podstawie wyników takich testów, zwłaszcza jeśli byłyby wykonywane co najmniej 2 razy, aby sprawdzić dynamikę dotyczącą tych przeciwciał (np. czy ich przybywa, czy ich ubywa, jak szybko), można by nawet wydawać specjalne „certyfikaty bezpieczeństwa”, gwarantujące swobodne podróżowanie lub nieskrępowany udział w życiu zawodowym i społecznym.

Czytaj też:
Konopie indyjskie a COVID-19. Jaki jest związek?

Jakie mogą być odległe skutki zakażenia koronawirusem

– Niestety, fakt, że ktoś bezobjawowo lub łagodnie przeszedł zakażenie nowym koronawirusem nie oznacza wcale, że infekcja nie spowodowała uszczerbku na jego zdrowiu. Może się później okazać, że wirus spowodował w naszym organizmie jakieś konkretne szkody lub zmiany (np. mogą je wykazać badania obrazowe płuc czy innych narządów). Można się też spodziewać, że nawet w przeciągu 3 lat od zachorowania będziemy odczuwać „tajemnicze” objawy neurologiczne lub psychiczne będące skutkiem tego zakażenia (np. nieznane wcześniej zaburzenia adaptacyjne – nasilone trudności w adaptacji do nowych, zmieniających się warunków życia czy bóle głowy) – ostrzega ekspert.

Dlatego prof. Włodzimierz Gut gorąco apeluje do wszystkich, aby nie lekceważyć tego wirusa i stosować się do zaleceń ekspertów w sprawie profilaktyki zakażeń, czyli przede wszystkim:

  • utrzymywania dystansu społecznego,
  • noszenia maseczek ochronnych,
  • higieny (m.in. częstego mycia lub dezynfekowania rąk),
  • częstego wietrzenia pomieszczeń, etc.
Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl

Czytaj też:
CDC radzi, jak uchronić się przed koronawirusem w Boże Narodzenie

 0

Czytaj także