Głód emocjonalny pojawia się nagle. Czym jest i dlaczego tak trudno go zaspokoić?

Głód emocjonalny pojawia się nagle. Czym jest i dlaczego tak trudno go zaspokoić?

Dodano: 
Kobieta je ciastko
Kobieta je ciastko Źródło:Pexels / Tim Douglas
Głód może przybierać różne formy. Najłatwiej rozpoznać jego fizyczną „odmianę”. Ale co w sytuacji, gdy sięgamy po kolejne przekąski, choć żołądek wcale się tego nie domaga? Jak nazwać to zjawisko? Sprawdź.

Przychodzisz do domu z pracy. Bezwiednie otwierasz szafki w kuchni i szukasz ulubionych przekąsek. Szybko je zjadasz, gdy wpadną ci w ręce, chociaż w przerwie między obowiązkami udało ci się wygospodarować czas na dobry, ciepły posiłek. A zatem, skąd ten niewytłumaczalny głód? Wyjaśniamy.

Głód emocjonalny – co to takiego?

Głód emocjonalny nie jest podyktowany fizjologiczną potrzebą jedzenia. Kierują nim zupełnie inne czynniki – emocje. Osoba, która go doświadcza je nie dlatego, by się nasycić, lecz pocieszyć lub uspokoić. W takiej sytuacji impulsem do sięgania po kolejne przekąski (mimo braku fizycznego głodu) są silne, na ogół negatywne emocje, na przykład złość, smutek, rozczarowanie, gniew. Przyjemność, jaką niesie za sobą spożywanie ulubionych artykułów spożywczych daje uczucie ulgi i pozwala zapomnieć o przykrych doznaniach, przynajmniej na chwilę.

Głód emocjonalny a głód fizyczny – jak je odróżnić?

Głód fizyczny narasta w miarę upływu czasu. Można go zaspokoić poprzez spożycie różnych potraw i artykułów spożywczych. Sygnałem do zakończenia konsumpcji jest uczucie sytości (pełnego żołądka). Jedzeniu nie towarzyszą żadne negatywne reakcje. A po czym można rozpoznać głód emocjonalny? Pojawia się nagle i budzi apetyt na określone grupy bądź rodzaje produktów, na przykład ulubione przekąski, słodycze, lody, chipsy (w tym przypadku wszystko zależy od indywidualnych preferencji). Ich spożywanie nie wiąże się jednak z uczuciem sytości (niezależnie od ilości zjedzonych porcji). Osoba kończy jeść dopiero wtedy, gdy osiągnie zamierzony cel – pozbędzie się napięcia, wyciszy, uspokoi i zrelaksuje. Po wszystkim często ma poczucie winy i wstydzi się swojego zachowania.

Warto jednak podkreślić, że jedzenie nie zawsze musi pełnić funkcję pocieszenia czy „uspokajacza”. Jak zauważa psycholog i psychodietetyk Agata Głyda w jednym ze swoich wpisów w mediach społecznościowych:

„Ciekawostką jest, że silne emocje pozytywne też mogą powodować zajadanie. Co jest dla nas istotną wskazówką, że osoby jedzące pod wpływem emocji, nie tyle nie radzą sobie z negatywnymi stanami emocjonalnymi, ile z napięciem emocjonalnym (pozytywnym lub negatywnym) w ogóle”.

Jak sobie radzić z głodem emocjonalnym?

Aby uporać się z głodem emocjonalnym, przede wszystkim należy przyjrzeć się sobie, zrobić mały „rachunek sumienia” i odpowiedzieć na pytanie: w jakich sytuacjach najczęściej sięgam po ulubione przekąski? Ważne jest również zidentyfikowanie emocji, jakie towarzyszą wówczas jedzeniu. Skutecznym sposobem na poradzenie sobie z głodem emocjonalnym jest znalezienie innej metody na niwelowanie wewnętrznego napięcia niż jedzenie. Pomóc w tym mogą spotkania z psychologiem lub psychodietetykiem. Trzeba podkreślić, że emocjonalnego głodu nie wolno ignorować. Im szybciej podejmiemy odpowiednie kroki, by go wyeliminować, tym lepiej. Bagatelizowanie problemu może bowiem doprowadzić do pogłębienia istniejących kłopotów, a także zaburzeń odżywiania, takich jak bulimia.

Czytaj też:
Napady głodu możesz kontrolować. Co jeść, aby nie czuć głodu?
Czytaj też:
Senność po posiłku – czy to objaw choroby? Sprawdź, co może oznaczać

Źródło: Małgorzata Talaga-Duma, Jedzenie pod wpływem emocji (dostęp online 15.09.2023), instagram/psycholog_o_diecie