Amantadyna może łagodzić objawy neurologiczne COVID-19. „Nie stwierdzamy żadnych skutków ubocznych”

O amantadynie bez emocji

Dodano: 3
prof. Konrad Rejdak
prof. Konrad Rejdak / Źródło: mat. prasowe
Wstępne obserwacje potwierdzają bezpieczeństwo amantadyny. Nie stwierdziliśmy na razie żadnych skutków ubocznych. Cały świat szuka taniego, łatwo dostępnego leku, który można przyjmować w warunkach domowych w przypadku zachorowania jako uzupełnienie do najskuteczniejszej formy profilaktyki, czyli szczepionek – mówi prof. Konrad Rejdak, neurolog. Mówi też, jak dostać się do badania klinicznego z amantadyną.

Wprost: Jesteśmy przed spodziewaną czwartą falą COVID, stąd duże nadzieje budzą wszelkie informacje dotyczące potencjalnych leków, które mogą być skuteczne. Ostatnio pojawiły się z jednej strony budzące nadzieje informacje potwierdzające bezpieczeństwo stosowania amantadyny; z drugiej strony - że wciąż jej skuteczność nie jest potwierdzona. Co wynika z prowadzonych przez Pana badań klinicznych?

Prof. Konrad Rejdak: Zebrane dane nie są wystarczające, by móc zrobić analizę skuteczności leczenia, jak dotąd jednak nie wpłynął jednak żaden raport dotyczący jakichkolwiek działań niepożądanych związanych ze stosowaniem amantadyny. W naszym badaniu połowa pacjentów otrzymywała lek, a połowa placebo. Obecnie już większość pacjentów znalazła się w otwartej procedurze badania, przyjmują lek. Nie mamy sygnałów o ewentualnych zagrożeniach/ toksyczności leczenia. Wstępne obserwacje potwierdzają jego bezpieczeństwo. Nie stwierdzamy na razie żadnych skutków ubocznych.

Artykuł został opublikowany w 35/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 3

Czytaj także