Co łączy metabolizm i depresję? Naukowcy znaleźli odpowiedź

Co łączy metabolizm i depresję? Naukowcy znaleźli odpowiedź

Dodano: 
Depresja
Depresja / Źródło: Shutterstock
Nowe badanie wykazało, że osoby z ciężką depresją mają znacznie inny profil metaboliczny niż osoby bez depresji. Większość markerów metabolicznych u osób z nawracającymi zaburzeniami depresyjnymi bierze udział w rozkładzie tkanki tłuszczowej. Odkrycia sugerują, że produkty przemiany materii mogą być użytecznym narzędziem do przewidywania ryzyka poważnych epizodów depresyjnych.

Ilu ludzi, tyle rodzajów depresji. Badanie przeprowadzone w 2012 r. wykazało, że ryzyko nawrotu tzw. dużej depresji wynosi 13,2 proc. po 5 latach, 23,2 proc. po 10 latach i 42,0 proc. po 20 latach.

Zgodnie z informacjami amerykańskich Centr Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), kobiety częściej doświadczają objawów depresji niż mężczyźni.

Depresja a płeć

Ostatnie badanie opisane w czasopiśmie naukowym Frontiers in Genetics wykluczyło genetyczne wyjaśnienie braku korelacji depresji z płcią. Jednak istnieją inne czynniki ryzyka specyficzne dla płci.

Badanie z 2015 roku przedstawione w Journal of Affective Disorders wykazało, że lęk i objawy depresji, negatywne wydarzenia w życiu, pozostawanie w stanie niezamężnym oraz problemy finansowe i związane z przyjaźnią były czynnikami ryzyka nawrotu głównych objawów depresji u kobiet.

Stresujące wydarzenia życiowe, takie jak trwająca pandemia COVID-19, mogą wywołać nawrót epizodu depresyjnego. Z tego powodu wskazane byłoby, aby zarówno pacjent, jak i jego lekarz wiedzieli, kiedy zbliża się nawrót.

W nowym badaniu pilotażowym, które ukazało się w czasopiśmie Translational Psychiatry, międzynarodowy zespół naukowców przyjrzał się metabolitom jako potencjalnemu narzędziu do przewidywania ryzyka nawrotu depresji.

Projekt badania pilotażowego

Do badania włączono 68 pacjentów w wieku 35-65 lat z nawracającymi dużymi objawami depresyjnymi. Pacjenci nie przyjmowali leków przez 4 tygodnie lub dłuższy okres w czasie badania. Do badania włączono również 59 uczestników, którzy nigdy nie mieli depresji – była to grupa kontrolna.

Badaniami nie objęto nikogo, kto nie był w stabilnej remisji, miał zaburzenia związane z używaniem alkoholu lub narkotyków lub miał chorobę wtórną, taką jak lęk, ciężkie zaburzenia osobowości, objawy psychozy lub choroby afektywnej dwubiegunowej.

Badacze przyjrzeli się aktualnemu stanowi metabolicznemu każdego uczestnika. Spośród 612 potencjalnych metabolitów znaleźli 399 w osoczu krwi zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Zmierzyli objawy depresyjne uczestników za pomocą Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (DSM-4) oraz Skali Depresji Hamiltona, będącej szeroko stosowaną skalą oceny depresji. Następnie co 4 miesiące kontaktowali się z uczestnikami przez łącznie 2,5 roku. Użyli DSM-4 do pomiaru nawrotu depresji, którą definiuje się jako pojawienie się pięciu lub więcej objawów depresji na co najmniej 2 tygodnie.

Kluczowe są dwa typy metabolitów

Po 2,5 roku wyniki wykazały zmianę profilu metabolicznego u osób z nawracającymi dużymi zaburzeniami depresyjnymi. W porównaniu z dorosłymi bez historii depresji metabolity różniły się o 39,1%.

U kobiet metabolity stanowiły 43,7% różnicy w profilu fenotypowym między osobami z nawrotem i bez.

Większość markerów metabolicznych u osób z nawracającymi dużymi zaburzeniami depresyjnymi dotyczyła rozpadu tkanki tłuszczowej. Kobiety miały około 80% nieprawidłowości związanych z tłuszczem, podczas gdy mężczyźni mieli ich około 70%.

„Osiem szlaków lipidowych najbardziej dotkniętych tym problemem to fosfolipidy, kwasy tłuszczowe i acylokarnityny, kardiolipiny, dwie klasy sfingolipidów (ceramidy i sfingomieliny), eikozanoidy, kwasy żółciowe, sterole i sterydy nieonadalowe” – piszą autorzy badania.

Nawracające duże zaburzenie depresyjne również silnie wpłynęło na szlak komórkowy związany z rozkładaniem związku organicznego zwanego puryną.

Dwa typy metabolitów – sfingomieliny i fosfolipidy – miały potencjał do bycia narzędziem prognostycznym zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet.

Jeśli chodzi o przewidywanie ryzyka nawrotu w przyszłości, mężczyźni i kobiety wykazywali spadek 2′-hydroksyfingomielin, triheksozyloceramidów i lipidów fosfatydylocholiny. Małe ilości tych metabolitów stanowiły 80% predykcji ryzyka nawrotu.

U kobiet wyodrębniono 33 metabolity, które pozwalały przewidzieć ryzyko nawrotu, przy czym 82% tych metabolitów na wyższych poziomach obniżało ryzyko nawrotu.

Niski poziom metylocysteiny we krwi był najsilniejszym predyktorem nawrotu w okresie 1,1-2,3 lat. Innymi metabolitami, które pozwalają przewidywać ryzyko nawrotu, były dwa tłuszcze zwane lizofosfatydylocholiną i kwasem arachidonowym, których produkcja według autorów jest zwykle spowodowana stresem.

U mężczyzn 17 metabolitów pozwalało przewidzieć ryzyko nawrotu choroby, przy czym głównymi predyktorami były eikozanoid lipid i kwas 15-hydroksyeikosatetraenowy. Osoby z wyższym poziomem eikozanoidu i beta-karotenu miały zmniejszone ryzyko nawrotu.

Alanina i alantoina zwiększały ryzyko nawrotu. Autorzy sugerują, że te dwa metabolity mogą być wskaźnikami stresu, ponieważ są markerami dysfunkcji mitochondriów i stresu oksydacyjnego. Ogólnie, zwiększone poziomy 14 zidentyfikowanych metabolitów zmniejszyły ryzyko nawrotu.

„Nieprawidłowości lipidowe stanowiły 60-70% całkowitego wpływu na metabolizm. Jeszcze bardziej uderzające było odkrycie, że analiza metaboliczna pozwoliła zdemaskować ukrytą sygnaturę przyszłego ryzyka nawrotu z dokładnością 90-99%” – piszą autorzy badania.

Czytaj też:
Mężczyzno, opiekuj się swoim niemowlakiem, a będziesz miał lepsze zdrowie psychiczne
Czytaj też:
Naukowcy: To, że ktoś chce popełnić samobójstwo, może być powiązane ze sposobem postrzegania przez niego czasu
Czytaj też:
Kortyzol: hormon stresu. Co oznacza podwyższony poziom kortyzolu?

+
 0

Czytaj także