Zwiększone narażenie na ozon może skończyć się zgonem

Zwiększone narażenie na ozon może skończyć się zgonem

Dodano: 
Maska, smog, zdj. ilustracyjne
Maska, smog, zdj. ilustracyjne / Źródło: Pixabay / ResproPolska
Międzynarodowy zespół naukowców odkrył związek między zwiększoną ekspozycją na ozon a krótkoterminowym ryzykiem śmierci. Odkrycia, które pojawiają się w czasopiśmie BMJ, sugerują, że bardziej rygorystyczna polityka, dotycząca zanieczyszczenia powietrza, znacznie zmniejszyłaby liczbę zgonów.

Ozon jest rodzajem gazu, który składa się z trzech atomów tlenu. Według Agencji Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych (EPA) ozon ma różne skutki zdrowotne w zależności od tego, skąd pochodzi.

Skąd się bierze ozon?

Ozon stratosferyczny pomaga chronić życie na Ziemi przed promieniowaniem ultrafioletowym Słońca i jako taki jest korzystny dla zdrowia ludzkiego.

Jednak ozon w warstwie przyziemnej (GLO) wiąże się z wieloma problemami zdrowotnymi. Jest to szczególnie niebezpieczne dla osób starszych, dzieci i osób z chorobami płuc, takimi jak astma.

Według EPA, GLO powstaje, gdy zanieczyszczenie reaguje ze światłem słonecznym. Zanieczyszczenia te powstają w wyniku spalania, w przeważającej części ze stworzonych przez człowieka źródeł, które spalają paliwa kopalne, takich jak pojazdy i elektrownie.

Według autorów badania „przewiduje się, że poziom ozonu wzrośnie wraz z globalnym ociepleniem”, dlatego eksperci muszą uzyskać pełne zrozumienie związku między GLO a problemami zdrowotnymi.

Ponad 6000 dodatkowych zgonów

Międzynarodowy zespół przeanalizował dane z 406 miast w 20 krajach, koncentrując się na liczbie zgonów i codziennych skutkach dla środowiska. Obejmowały one okres od 1985 do 2015 r. Dzięki określeniu średnich dziennych poziomów ozonu, rodzajów cząstek, temperatury otoczenia i wilgotności w każdym z objętych nimi miejsc, byli w stanie zidentyfikować możliwy związek między zmianami poziomu ozonu i krótkotrwałymi zgonami.

Zespół stwierdził, że wzrost ozonu o 10 μg/m3 w ciągu 2 dni spowodował wzrost ryzyka śmierci o 0,18 proc. Odpowiada to 6 262 dodatkowym zgonom w badanych miastach związanych z zanieczyszczeniem powietrza przez ozon.

Opierając się na danych WHO, zespół zauważa, że ​​ponad 80 proc. osób mieszkających w obszarach miejskich, w których władze rejestrują poziomy zanieczyszczenia powietrza, są narażone na wyższe poziomy zanieczyszczenia powietrza niż zalecany przez WHO próg 100 μg / m3. Ponadto zespół stwierdził również, że poziomy ozonu poniżej progu WHO nadal wiążą się ze znaczną liczbą zgonów.

Czytaj także:
Co powinniśmy wiedzieć o koronawirusie i jak się bronić przed zakażeniem?

Opracowała i tłumaczyła:
Źródło: Medical News Today

Czytaj także

 0