„Większość z nas źle nakłada krem przeciwsłoneczny”. 5 szybkich pytań do dermatologa

„Większość z nas źle nakłada krem przeciwsłoneczny”. 5 szybkich pytań do dermatologa

Dodano: 
Opalanie
Opalanie Źródło: Pexels / Rachel Claire
Słońca nie da się uniknąć, ale można nauczyć się korzystać z niego rozsądnie. – Zwykle jesteśmy fałszywie przekonani, że po aplikacji kremu jesteśmy bezpieczni. Kolejny aspekt, to przeświadczenie, że opalamy się jedynie na plaży. Nic bardziej mylnego, ekspozycji podlegamy nawet w aucie – UVA przenika przez szyby – mówi dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz, dermatolog z Centrum Medycznego Damiana.

1. Co to znaczy „bezpiecznie się opalać”? Ile czasu możemy maksymalnie przebywać na słońcu?

Niestety, w przypadku ekspozycji na promienie słoneczne nie możemy mówić o bezpiecznym opalaniu. Badania naukowe jednoznacznie wykazały związek promieniowania UV z powstawaniem nowotworów skóry, w tym czerniaka oraz tzw. nieczerniakowych raków skóry (tj. BCC i SCC, adekwatnie rak podstawnokomórkowy i kolczystokomórkowy). Ponadto podkreśla się wpływ promieni słonecznych na fotostarzenie, czyli przedwczesne starzeniem skóry pod wpływem UV, ale i IRA (czyli bliska podczerwień).

Zalecenia światowych towarzystw dermatologicznych, w tym i Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego są jednoznaczne. Należy unikać ekspozycji w godzinach 10 – 15/16 (do 16 wg PTD), stosować odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną, w tym odzież ochronną, kapelusz z szerokim rondem i okulary przeciwsłoneczne.

Kremy z filtrami przeciwsłonecznymi powinny być adekwatnie stosowane, tj. 20 min. przed wyjściem na słońce, w odpowiedniej ilości, a więc 2mg/cm2 ciała, ponowna aplikacja co 2 godziny i po każdej kąpieli oraz spoceniu się. Oznaczenie SPF oznacza ochronę przeciwko UVB (tylko!) a liczba wyraża ile razy dłużej możemy przebywać na słońcu nim dojdzie do powstania rumienia, czyli oparzenia 1 stopnia. Dla fototypów 1 i 2 (czyli jasnych karnacji) zwykle rumień pojawia się w ciągu 10 min. Zatem SPF 50 mnożymy raz 10. W teorii filtr zabezpieczy nas na 500 min.

Co ciekawe, udowodniono, że większość z nas niewłaściwie nakłada krem przeciwsłoneczny – przeważnie ok. 4-krotnie mniejsze ilości, co przekłada się na 4-krotnie mniejszą skuteczność. Nie zapomnijmy jeszcze o tym, że większość osób preparat ochronny stosuje, dopiero gdy wejdzie na plażę i już znajdzie idealne miejsce. Do tego należy zaznaczyć, że nie każdy krem p/słoneczny ma filtr przeciw UVA i IRA. Filtr p/UVA powinien być w stosunku przynajmniej 1/3 do filtrem przeciw UVB. Jak weźmiemy to wszystko pod uwagę, bardzo trudno oszacować maksymalny czas przebywania na słońcu. Zwykle jesteśmy fałszywie przekonani, że po aplikacji kremu jesteśmy bezpieczni. Kolejny aspekt, to przeświadczenie, że opalamy się jedynie na plaży. Nic bardziej mylnego, ekspozycji podlegamy nawet w aucie – UVA przenika przez szyby.

2. Co nam grozi podczas zbyt długiej ekspozycji na słońce? Oparzenia? Czerniak?

Pragnę podkreślić, że już 10-minutowa ekspozycja może skończyć się oparzeniem 1 stopnia, a więc wspomnianym rumieniem. Po kilku dniach skóra będzie się złuszczać. Dalsze przebywanie na słońcu, gdy już dojdzie do powstania rumienia, może skutkować oparzeniem 2 stopnia, czyli rumieniem wraz z pęcherzami.

Źródło: Zdrowie WPROST.pl
 0

Czytaj także