Leczenie raka – skutek uboczny, o którym niewiele się mówi

Leczenie raka – skutek uboczny, o którym niewiele się mówi

Dodano: 1
Lekarz
Lekarz / Źródło: Pixabay / ckstockphoto
Około 15 tysięcy mężczyzn zapada rocznie na raka prostaty. Około 16 tys. rocznie kobiet dostaje diagnozę raka piersi. U znacznej części z nich musi być stosowana terapia obniżająca wydzielanie hormonów płciowych. W wielu przypadkach ratuje ona życie, ale nie bez ceny – jej skutkiem ubocznym może być osteoporoza wtórna.

Ponadto wiele osób z różnych przyczyn musi przyjmować leki zawierające glikokortykosteroidy (GKS), które także podwyższają ryzyko osteoporozy wtórnej.

Ten rodzaj osteoporozy rozwija się m.in. wskutek stosowania niektórych leków i chorób. Dotyczy 30 proc. przypadków osteoporozy ogółem w populacji kobiet i aż 54 proc. w populacji mężczyzn.

Zdaniem reumatologów problem jest niedostrzegany – wiele osób nie otrzymuje koniecznego leczenia. W efekcie dochodzi do złamań, które prowadzą do trwałej niepełnosprawności, a także – śmierci.

Hormony a kości – istotny związek

Przez całe życie tkanka kostna ulega procesom demineralizacji i mineralizacji (upraszczając: dekonstrukcji i konstrukcji). O ile jednak w okresie wzrostu mineralizacja przeważa nad procesem odwrotnym, a w młodości procesy te wzajemnie się równoważą, to w trzeciej – czwartej dekadzie życia demineralizacja zaczyna stopniowo przeważać. Im lepszy zatem „stan wyjściowy” kości, tym są one mocniejsze na starość. Choć mamy genetycznie zaprogramowaną szczytową gęstość kości, może ona jednak nie osiągnąć tego maksimum. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy w okresie dzieciństwa i dojrzewania nie zapewnimy sobie odpowiedniej ilości wapnia i witaminy D.

Trzeba jednak pamiętać, że hormony płciowe, takie jak testosteron czy estrogeny, są także istotne dla naszych kości. Zwykle wiemy, że wielką rolę odgrywają, jeśli chodzi poziom libido czy płodność. To jednak nie wszystko: w sytuacji, gdy spada ich wydzielanie, kości stają się słabsze. U kobiet często dzieje się tak wskutek naturalnych przemian fizjologicznych związanych z wiekiem – podczas menopauzy. Ten właśnie spadek produkcji estrogenów, na dodatek zachodzący gwałtownie, w połączeniu z nieco odmienną niż u panów budową kości (ci mają je z biologicznych przyczyn mocniejsze), odpowiedzialny jest za większą skłonność do osteoporozy u kobiet niż u mężczyzn.

Jeśli kobieta przechodzi menopauzę, a w dzieciństwie i młodości nie dostarczyła swoim kościom wystarczająco dużo budulca w postaci wapnia i witaminy D oraz ma niekorzystne predyspozycje genetyczne, jest silnie zagrożona osteroporozą (pierwotną).

Mężczyźni dużo częściej niż panie chorują na osteoporozę wtórną, która rozwija się m.in. wskutek leczenia przeciwandrogenowego powszechnie (i słusznie) stosowanego w razie stwierdzenia raka prostaty. Podobnie na osteoporozę wtórną narażone są także kobiety, które z powodu raka piersi muszą przyjmować leki powodujące zahamowanie wydzielania estrogenów.

- To prawidłowe i potrzebne działanie – jest leczeniem potencjalnie śmiertelnej choroby. Jednak ma ono skutki uboczne, o których trzeba pamiętać, kiedy rozpoczyna się terapię nowotworu – tłumaczy prof. Ewa Marcinowska-Suchowierska z Instytutu Geriatrii i Reumatologii w Warszawie.

Do rozwoju osteoporozy wtórnej mogą się też przyczynić przyjmowane przez pacjentów z różnych ważnych powodów glikokortykosteroidy oraz rozmaite choroby, w których są stosowane. Oczywiście nie każdy, kto stosuje leki hamujące wydzielanie hormonów płciowych, zachoruje na osteoporozę, warto jednak, by pamiętał, że tego rodzaju terapia podnosi ryzyko załamań kości.

Rak hormonozależny a osteoporoza: co robić

Rak prostaty i rak piersi zaliczane są do nowotworów hormonozależnych. Lekarze podkreślają, że tego rodzaju nowotwory powodują, że trzeba stosować terapie hamujące wydzielanie określonych hormonów, które jako skutek uboczny powodować mogą rozwój osteoporozy wtórnej. Nie znaczy to jednak, że dla takich pacjentów nie ma ratunku i skazani są na łamanie się kości.

A te zdarzają się, choć nie na początku terapii. Prof. Marcinowska-Suchowierska wskazuje, że na przykład w przypadku raka prostaty szybko widoczne skutki uboczne stosowanych terapii, które hamują wydzielanie androgenów, to najczęściej:

  • uderzenia gorąca,
  • spadek lub utrata libido,
  • impotencja,
  • przyrost masy ciała,
  • ginekomastia (m.in. zwiększenie objętości tkanki tłuszczowej w obrębie piersi),
  • spadek masy i siły mięśni,
  • zmniejszenie rozmiaru członka i jąder.

Te „niewidoczne” to anemia, zmiany w lipidogramie i nie dający (do czasu) żadnych klinicznych objawów spadek gęstości mineralnej kości.

Jak podkreśla ekspertka, w efekcie w ciągu zaledwie czterech lat od diagnozy raka prostaty jeden na pięciu pacjentów leczonych lekami hamującymi wydzielanie androgenów (ADT) doznaje złamania kości. Im dłużej trwa terapia takimi lekami, tym wyższe ryzyko.

W podobnej sytuacji znajdują się osoby poddawane terapii raka piersi.

Wbrew pozorom złamanie osteoporotyczne nie jest czymś błahym – trzeba pamiętać, że najczęściej dochodzi do niego w zaawansowanym wieku, a wtedy unieruchomienie na pewien czas doprowadzić może do trwałej niepełnosprawności, a czasem także śmierci.

Prof. Marcinowska-Suchowierska podkreśla, że z tego powodu, niezależnie od wieku, u mężczyzn, którzy podlegają terapii raka prostaty oraz u kobiet leczonych z powodu raka piersi, należy dokonywać oceny ryzyka złamania osteoporotycznego, a jednym z jej elementów jest badanie densytometryczne kości. Kierownik Kliniki Reumatologii Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji prof. Piotr Głuszko podkreśla, że prawidłowe badanie powinno być wykonane za pomocą odpowiedniego aparatu i powinno zawsze obejmować bliższy odcinek końca kości udowej. Zwraca także uwagę, że proponowane czasem komercyjnie badania kości nadgarstka nie są miarodajne.

Eksperci zastrzegają jednak, że prawidłowy wynik densytometrii nie wyklucza osteoporozy. Aby diagnoza była miarodajna, lekarz powinien zebrać dokładny wywiad, często także zlecić dodatkowe badania i dopiero na tej podstawie może wykluczyć lub potwierdzić chorobę.

Podczas konferencji „Osteomisja – Misja Ratunkowa dla Kości”, która odbyła się w Instytucie we wrześniu reumatolodzy apelowali, by zarówno u kobiet leczonych z powodu raka piersi, jak i mężczyzn poddawanych terapii raka prostaty, jak najszybciej wykonywać konieczną diagnostykę w kierunku osteoporozy i w razie konieczności nie czekać z wdrożeniem leczenia.

Osteoporoza: co pacjent sam może zrobić, by się nie łamać

W osteoporozie najistotniejsze jest unikanie złamań. Pacjent ma tu duże pole do działania – oprócz regularnego przyjmowania zleconych leków może bowiem sporo zrobić, by nie wylądować w szpitalu z pękniętymi kręgami, kością udową czy inną.

W tym celu dobrze jest:

  • zadbać o otoczenie, które będzie chroniło przed upadkiem (dobre, jasne oświetlenie w domu, brak chodniczków, na których można się poślizgnąć, korzystanie z poręczy przy schodach, wygodne i przylegające do stopy obuwie itp.)
  • stosować urozmaiconą dietę bogatą w wapń
  • ćwiczyć stosownie do swojego stanu zdrowia,
  • nie pić alkoholu i nie palić.
Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl
Źródło: Materiały i wypowiedzi z konferencji „Osteomisja – misja ratunkowa dla kości”, która odbyła się w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji 11 września br.

Czytaj także:
Leczenie raka: Metoda na oporność wielolekową

Czytaj także

 1
  • julia IP
    rak nie od dziś jest zagrożeniem jeśli chodzi o zdrowie ludzi. Oczywiście badania i wczesne wykrycie też tutaj wiele mogą wnieść. Ale nie zapominajmy o ostrożności w codziennym życiu. Mam na myśli tutaj wirusa hpv, jeśli byśmy myśleli o zabezpieczeniu to wielu przypadkach można by uniknąć zarażenia. Jeśli się już dowiemy, że jesteśmy jego nosicielami to dla kobiet jest dobra wiadomość, bo istnieje taki super produkt - żel papilocare który pomaga w leczeniu zmian spowodowanych przez ten hpv
    Dodaj odpowiedź 13 0
      Odpowiedzi: 0