Putin pokazał nowy lek na COVID–19. Ma zapobiegać najcięższym skutkom choroby

Putin pokazał nowy lek na COVID–19. Ma zapobiegać najcięższym skutkom choroby

Dodano: 
Tabletki
Tabletki Źródło: Shutterstock / Cryptographer
Putin wystąpił przed kamerami wraz z Weroniką Skworcową, dyrektor rosyjskiej Federalnej Agencji Medyczno–Biologicznej (FMBA), która zachwalała Mir–19, nowy rosyjski lek na COVID–19. Ma on zapobiegać skutkom choroby, w tym zapaleniu płuc oraz ostrej niewydolności oddechowej. Specjaliści odnoszą się krytycznie do tych doniesień.

Prace nad Mir–19 rozpoczęły się prawie dwa lata temu, w grudniu 2020 r., natomiast 16 listopada 2021, jeszcze przed ukończeniem badań klinicznych, przedstawiciele FMBA już informowali, że jest to lek bezpieczny, który nie wpływa na ludzki genomodporność. Niewiele później, w grudniu 2021 roku, rosyjskie Ministerstwo Zdrowia zarejestrowało Mir–19.

Działanie Mir–19

Jak informują Rosjanie, lek Mir-19 jest pierwszym na świecie precyzyjnym lekiem genetycznym opartym na interferencji wirusowej, czyli hamowaniu rozwoju wirusów. Przerywa przebieg choroby na początkowym etapie zakażenia. Jest bezpieczny i nietoksyczny' dla ludzi. Podawany jest poprzez inhalację.

Nazwa leku

Mir–19 ma budzić pozytywne konotacje polityczne wśród Rosjan, nawiązuje bowiem do zbudowanej przez Związek Radziecki załogowej stacji kosmicznej, która od 1986 roku do 2001 roku, okrążała Ziemię, poruszając się po niskiej orbicie okołoziemskiej.

Opinia polskiego eksperta o leku

W nazywaniu leku „pierwszym na świecie wysoce precyzyjnym lekiem genetycznym hamującym replikację wirusa” więcej jest propagandy, aniżeli prawdy naukowej – uważa dr. Bartosz Fiałek, reumatolog, popularyzator wiedzy medycznej oraz zastępca dyrektora ds. medycznych SPZ ZOZ w Płońsku, który udzielił wywiadu na temat leku dla portalu abcZdrowie WP.

Dr Fiałek wskazał, że na podstawie drugiej fazy nie można rzetelnie ocenić skuteczności leku. Wiarygodna efektywność leku oceniana jest w trakcie trzeciej fazy, ponieważ bierze w niej udział duża liczba pacjentów – zazwyczaj kilka, kilkanaście tysięcy, podczas gdy w drugiej fazie brać udział może kilkadziesiąt, kilkaset osób. A takich badań dotyczących Mir–19 na razie nie przedstawiono.

Ekspert odniósł się również do skuteczności wyprodukowanej przez Rosjan szczepionki Sputnik V. „Zapewniano wówczas, że preparat generuje 90 proc. skuteczności w ochronie przed zachorowaniem na COVID-19, z czasem ukazały się badania, które dowiodły, że jest ona znacznie niższa. Co więcej, w kontekście wariantu Omikron, Sputnik V okazał się zupełnie nieskuteczny” – powiedział dr Fiałek.

Czytaj też:
Koronawirus w Polsce nie wygasł. Ponad cztery tysiące zakażeń w majówkę

Źródło: WP abc Zdrowie
 0

Czytaj także