Czy uznawanie istnienia diabła zapobiega chorobom?

Czy uznawanie istnienia diabła zapobiega chorobom?

Dodano: 
41-letnia Rosjanka podpisała... pakt z diabłem (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Przez większą część historii znajdowano nadprzyrodzone wyjaśnienia chorób. Mimo to antropologom trudno było poprzeć hipotezy, które łączą ewolucję przekonań duchowych z praktykami zdrowotnymi. Nowe badania mogą to zmienić.

Wyniki sugerują, że w świecie, w którym niewidzialne czynniki infekcji rozprzestrzeniają się bez kontroli, moralność może wzmocnić działania, które ograniczają zakłócenia w tak zwanej funkcji naszego „behawioralnego układu odpornościowego” właśnie poprzez wzmocnienie przekonań. „Wiedza o rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych i moralność usprawniłyby również strategie behawioralne mające na celu ograniczenie infekcji”, piszą naukowcy w swoim raporcie.

Czytaj także:
Zatrważające dane: Tylko 1 proc. dzieci w Polsce co roku szczepi się przeciwko grypie

Diabeł i choroby

Od starożytności do czasów współczesnych nie brakuje przykładów ilustrujących związek zła i choroby. Moralność i choroby od dawna szły w parze. To rodzi kilka interesujących pytań. Czy rozprzestrzenianie się choroby mogło wpłynąć na ewolucję wierzeń? Czy przekonania mogły z kolei wpłynąć na rozprzestrzenianie się patogenów? Aby się tego dowiedzieć, zespół badawczy przeprowadził kilka badań analizujących dane w poszukiwaniu trendów, które wykazały, czy moralność może zmniejszyć ryzyko zarażenia się chorobą zakaźną.

Korzystając z modeli porównujących przekonania w różnych kulturach z przewagą patogenów, w tym malarii i tyfusu, naukowcy odkryli, że istnieje tu silny związek. Im bardziej rozpowszechniona jest choroba, tym bardziej prawdopodobne jest, że wiara w czary lub diabła istniała w tej części świata.

Wcześniejsze badania wskazują już silnie na związki między kwestią społeczno-ekonomiczną a religijnością, na przykład sugerując, że inne aspekty kultury mogłyby mieć wpływ zarówno na ryzyko choroby, jak i skłonność do wiary. Zespół przeprowadził międzynarodową ankietę mającą na celu zmierzenie moralności i zachowań zdrowotnych poszczególnych osób. Nie tylko pozwoliło to badaczom lepiej zbadać to na poziomie osobistym, ale pomogło kontrolować inne zmienne związane zarówno z moralnością, jak i historycznym występowaniem patogenów.

Unikanie chorób a moralność

Wyniki dostarczają solidnych dowodów na to, że wierząc w ciemne siły, które szkodzą ciału, ludzie byli bardziej skłonni unikać kontaktu ze śmiertelnie niebezpiecznymi patogenami, co oznacza, że ​​moralność to nie przesąd, ale zachowanie funkcjonalne. Jest to mechanizm psychologiczny, który dawał przewagę adaptacyjną w środowiskach charakteryzujących się wysokim stężeniem patogenów.

Biorąc pod uwagę, że tendencje do postrzegania świata w odcieniach dobra i zła są częstsze w bardziej konserwatywnych środowiskach, nietrudno dostrzec, jak szybko ludzie zauważyli tu wpływ diabła. Dla antropologów medycznych zainteresowanych naszym tak zwanym behawioralnym układem odpornościowym badanie potwierdza podejrzenia, że moralność nie tylko wpływa na to, jak radzimy sobie ze zdrowiem i chorobami, ale też je kształtuje.

W świecie, w którym nauka i religia często próbują odkryć, jak dbać o zdrowie i dobre samopoczucie, ważne jest, aby dowiedzieć się wszystkiego co możemy na temat wzajemnego oddziaływania kultury i rozprzestrzeniania się chorób.

Czytaj także:
7 chorób, którymi można zarazić się od zwierząt. Czasem też od domowych

Źródło: sciencealert.com

Czytaj także

 0