Poniosłeś porażkę? To wbrew pozorom może być dobre dla mózgu

Poniosłeś porażkę? To wbrew pozorom może być dobre dla mózgu

Dodano: 
Zdrowie psychiczne
Zdrowie psychiczne / Źródło: Shutterstock
Wszyscy odnosimy porażki. Są one nieodłączną częścią życia, chociaż ze wszystkich sił staramy się ich uniknąć.

Porażka – na przykład nieudana rozmowa o pracę, oblany egzamin, czy rozpad związku – nigdy nie jest przyjemnym doświadczeniem. Napawa nas poczuciem rozczarowania i braku kontroli nad życiową sytuacją. Czy jednak natura „zaprogramowała” nas dobrze, pozwalając nam je ponosić?

Czy porażka może wyjść na dobre?

Psychologia uczy nas, że porażka może być korzystnym doświadczeniem. Bez względu na to jak boli, może nauczyć cię czegoś na przyszłość. Prawdą jest bowiem, że uczymy się jedynie na swoich błędach. Gdybyśmy uczyli się na cudzych, prawdopodobnie nigdy nie dokonalibyśmy złego wyboru. Chociaż doświadczenie porażki może wywoływać uczucie niepokoju, depresji i stresu, może również dać mózgowi... możliwość rozwoju.

Według Reader's Digest Canada, badania przeprowadzonego przez psychologa Carola Dwecka z Uniwersytetu Stanforda, po wystąpieniu niepowodzenia mózg ma możliwość wejścia w „bardziej skoncentrowany stan psychiczny”, gdy analizuje to, co się wydarzyło i wyciąga z tego wnioski.

Nastawienie kluczem do przeżywania porażki

Jednak powodzenie tego procesu zależy także od twojego nastawienia. Dweck popełnił nawet książkę „Nastawienie: nowa psychologia sukcesu”, opisując w niej swoje przemyślenia. Według niego nastawienie rozwojowe może kształtować się nie tylko przez wyzwania, ale i porażki. Co ciekawe, badacz zachęca do nieustającego „poczucia sukcesu”, aby to porażka była czymś, co nam się przydarza – nie na odwrót.

Jego słowa potwierdza neurolog Judy Willis z Educational Advancement. „Twoim celem jest nastawienie mózgu, że twoje wysiłki przyniosą postęp, nawet poprzez rosnące wyzwania” – powiedział.

Jeśli jednak poniesiesz porażkę, pamiętaj, by nie uciekać od swoich prawdziwych uczuć. Badacze wykazali, że korzystne dla mózgu może być także… narzekanie, o ile jego odbiorcą jest zaufana osoba, która pozwala nam poczuć się swobodnie. Taka rozmowa umożliwi przepracowanie swoich problemów, bez oceny i w życzliwej atmosferze. Jeśli nie masz takiej osoby, możesz posłużyć się na przykład dziennikiem myśli. Chodzi o to, by emocje zostały wyrażone – w przeciwnym razie mogą „utkwić” w ciele, wywołując nawet choroby psychosomatyczne.

Czytaj też:
Naucz się przepraszać. Ekspertka zdradza, jak robić to skutecznie

 0

Czytaj także