Prof. Rutkowski: W szpitalach onkologicznych trzeciej fali COVID nie było. Bez szczepień byłaby totalna katastrofa

Najbliższe dwa lata będą szczególnie trudne

Dodano: 1
Mężczyzna chory na raka
Mężczyzna chory na raka / Źródło: Shutterstock
W szpitalach onkologicznych, w których znakomita większość personelu medycznego i pacjentów była zaszczepiona, nie było trzeciej fali COVID-19. Nie musieliśmy zamykać oddziałów, mogliśmy pracować na rzecz pacjentów. Jednak najbliższe dwa lata będą szczególnie trudne – mówi w rozmowie z „Wprost” prof. Piotr Rutkowski z Narodowego Centrum Onkologii.

„Wprost”: Pandemia koronawirusa okazała się katastrofą dla onkologii?

Prof. Piotr Rutkowski: Ona okazała się katastrofą dla nas wszystkich: liczba osób, które zmarły z powodu COVID-19 na całym świecie, a także w Polsce, jest bardzo wysoka. Duża część zgonów nie została nawet zaraportowana jako COVID.

Jeśli chodzi o onkologię, to widzimy, że w przypadku niektórych nowotworów w 2020 r. mieliśmy nawet o 20 proc. mniej rozpoznań, a przecież nie są to osoby, które nie zachorowały, tylko nie zostały zdiagnozowane.

Podejrzewaliśmy, że teraz, kiedy zakażeń COVID-19 niemal nie ma, zgłaszać się będzie ok. 20 proc. więcej pacjentów niż przed pandemią – ale na razie tego nie widzimy.

Po pierwszym kwartale 2021 r. liczba wystawionych kart DILO jest mniej więcej taka sama jak w 2019 roku, co oznacza, że „dług zdrowotny”, jaki został zaciągnięty w 2020 r., będzie się jeszcze rozkładał.

Na pewno część pacjentów zmarła z powodu COVID-19, nie mając wykrytego nowotworu, pozostał on niezdiagnozowany. Jednak najbliższe dwa lata będą szczególnie trudne, nie tylko zresztą w onkologii.

Artykuł został opublikowany w 30/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Czytaj także