Medycyna niekonwencjonalna przy użyciu produktów pochodzenia konopnego
Artykuł sponsorowany

Medycyna niekonwencjonalna przy użyciu produktów pochodzenia konopnego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Medyczna marihuana (fot. materiały partnera) 
Konopie, to wysuszone lub sfermentowane kwiatostany konopi żeńskich. Składają się z substancji kannabinoidowych. Jedni postrzegają je jako niebezpieczny środek psychoaktywny, dla innych stanowi lekarstwo zwalczające jaskrę, rakotwórcze skutki palenia tytoniu i syndrom Draveta.

Pokonuje depresję, Alzheimera, Parkinsona bóle spowodowane stwardnieniem rozsianym, skurcze mięśni, zapalenia przewodu pokarmowego i stawów. Niby niebezpieczny narkotyk, a reguluje metabolizm i eliminuje choroby autoimmunologiczne. Pobudza kreatywność, wspomaga leczenie zapalenia wątroby typu C, zwalcza objawy stresu pourazowego, senne koszmary, pobudza apetyt i niweluje skutki uboczne chemioterapii. Lecznicze właściwości marihuany stały się tematem rozważań w skali całego globu.

Sinologowie wskazują, że rdzenni mieszkańcy Chin od niepamiętnych czasów wykorzystywali marihuanę do produkcji lin oraz powrozów. Ponadto stanowiła nieodłączny element leczenia podstawowych objawów chorobowych. W 2727 roku p.n.e. chiński medyk Shen Nung, jako pierwszy udokumentował zastosowanie marihuany, jako środek medyczny.

Konopie w zwalczaniu jaskry i chorób neurologicznych

W 1970 roku "National Eye Institute" (NEI) opublikował raport, według którego palenie marihuany zapobiega powstawaniu jaskry oraz leczy objawy schorzenia. Zdaniem ekspertów obniża podwyższone ciśnienie w gałce ocznej, które stanowi główny czynnik chorobotwórczy. Palenie suszu może spowolnić postępującą chorobę, jak i ustrzec przed ślepotą.

Sześć lat później Bob Randan, obywatel Stanów Zjednoczonych wywalczył zezwolenie na zażywanie marihuany, jako środek leczniczy. Mężczyzna oślepł na jedno oko, zaś stan drugiego zaczął się pogarszać. W sądzie argumentował, że dotychczas spożywane medykamenty nie przynoszą żadnych efektów w przeciwieństwie do marihuany. – Skręt po pół godziny poprawia ostrość widzenia i minimalizuje ból – twierdził. Tezę mężczyzny potwierdzili biegli. Amerykańskie "Food and Drug Administration" odwołując się do tego przypadku zezwalało na stosowanie konopi w profilaktyce jaskry.

Według "American Journal of Pathology" marihuana obniża również poziom glukozy we krwi, co wiąże się ze zmniejszeniem ryzyka wystąpienia cukrzycy oraz powikłań, które nieleczone prowadzą do ślepoty.

W 2006 roku tematem publicznej debaty stały się badania dr. Kim Jadny z Instytutu Badawczego Scripps oraz badania naukowców z Instytutu Medycznego w Izraelu. Wykryto, że marihuana łagodzi objawy Alzheimera oraz poprawia komfort snu u osób cierpiących na chorobę Parkinsona.

Produkty konopne na schorzenia płuc i padaczkę

Na początku 2012 roku stowarzyszenie "Journal of the American Medical" opublikowało badania wykazujące –związek pomiędzy paleniem marihuany i czynnością płuc – powiedział dr Donald Tashkin, profesor medycyny uczestniczący w projekcie. Obserwacje prowadzono wśród 5115 osób przez 20 lat. Analizy wykazały, że częste inhalacje z dymu marihuany nie zaburzają funkcjonowania płuc oraz zwiększają ich pojemność. - Głównym atutem badania jest to, że zostało przeprowadzone wśród wielu ludzi. Żadne badania marihuany nie były tak długie i dopracowane – dopowiedział lekarz.

Dr. Robert DeLorenzo z Uniwersytetu w Virginii przeprowadził kurację szczurów cierpiących na padaczkę dymem z marihuany. Badania opublikowano w 2003 roku. Odnotowano, że roślina łagodzi drgawki w ciągu 10 godzin od momentu inhalacji. THC reguluje napięcie mięśniowe i przyspiesza odprężenie.

Konopie, a stwardnienie rozsiane

Dotychczas jedynie 6-poc. badań prowadzonych nad marihuaną potwierdza pozytywne właściwości w leczeniu stwardnienia rozsianego. Prawdopodobnie marihuanę paliłoby znacznie więcej osób niż obecnie, jeżeli – wiedzieliby jak to pomaga i gdyby mieli legalny dostęp – twierdzi trzydziestoletni Paweł cierpiący na SM.

W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych marihuana stała się powszechnym środkiem leczenia stwardnienia rozsianego. Lekarze bez wahania zalecali ziele na schorzenie, mimo sankcji za nielegalne posiadanie lub handlowanie narkotykami.- Postanowiłem stworzyć lek na bazie konopi indyjskich, który będzie dopuszczony do legalnego obrotu – opowiada dr Geoffrey Guy. Mężczyzna w 1998 roku wraz z dr Brianem Whittlem założył firmę GW Pharmaceutical, która prowadzi badania nad kannabinoidami oraz wprowadza innowacyjne metody leczenia, m.in. chorób onkologicznych. W efekcie obszernych badań marihuany, powstał preparat zwany Sativex. Obecnie lek zyskał uznanie w Kanadzie, Wielkiej Brytanii oraz Hiszpanii.

Stwardnienie rozsiane dotyka zupełnie zdrowe osoby między dwudziestym, a czterdziestym rokiem życia. Choroba ogranicza sprawność ruchową. Powoduje ślepotę, drętwienie oraz niedowład kończyn. Dodatkowo wywołuję bóle trudne do zniwelowania za pomocą powszechnie znanych przeciwzapalnych specyfików niesteroidowych. - Trawka łagodzi objawy SM. Dzięki niej mogę spokojnie przespać noc - tłumaczy Paweł.

Produkty z konopii w terapii nowotworów i glejaków

W 2007 roku na łamach "New England Journal od Medicine" opublikowano wyniki doświadczenia dr. Stephena Sannna z Bostonu. Ekspertyzy wykazały, że podawanie marihuany osobom cierpiącym na nowotwory minimalizuje o ok. 50-proc. skutków ubocznych chemioterapii. U 23-proc. ankietowanych pacjentów oddziałów onkologicznych objawy ustąpiły. Zdaniem ekspertów marihuana działa najskuteczniej w formie wziewnej lub jointa (papierosa). Ponadto kannabinoidy mogą zwalczać glejaki, które tworzą fundament guza mózgu. Wstrzyknięcie środków na bazie rośliny do zmiany nowotworowej hamuje proces rozwoju glejaków.

Naukowcy z Uniwersytetu we Florydzie potwierdzili, że THC ma potencjał do zwalczania różnorakich zmian nowotworowych, np. tych o podłożu wirusowym.

Obecnie na całym świecie prowadzi się badania uwierzytelniające pozytywny wpływ marihuany na ludzki organizm. Sekret konopi indyjskich polega na zawartości, m.in. kannabinoidy. Nie da się jednoznacznie określić, czy marihuana będzie powszechnie dostępna w aptekach, czy zostanie stereotypowym środkiem psychoaktywnym, który ubezwłasnowolnia coraz więcej ludzi na świecie. Jednak jest jeszcze jedna alternatywa. Eksperci sugerują, iż THC ma negatywny wpływ na korę mózgową i może powodować uzależnienia. Odkryto, że każdy ludzki organizm wytwarza własne kannabinoidy, które być może będzie można wykorzystać do produkcji innowacyjnych leków, bez potrzeby używania konopi indyjskich.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą: Ganja Farmer