22 proc. matek z depresją poporodową ma ją w okolicach 12. miesiąca życia dziecka

22 proc. matek z depresją poporodową ma ją w okolicach 12. miesiąca życia dziecka

Dodano: 2
Depresja poporodowa
Depresja poporodowa / Źródło: Fotolia / tiagozr
To mit, że na depresję poporodową matki zapadają tylko w ciągu pierwszych sześciu tygodni po urodzeniu dziecka. Sprawdź inne błędne przekonania oraz fakty na temat tego groźnego dla matki i dziecka zaburzenia.

Według różnych szacunków depresja poporodowa dotyka od 10 do 20 proc. kobiet po urodzeniu dziecka. To oznacza, że z depresją poporodową w Polsce może się zmagać nawet ponad 70 tysięcy kobiet oraz ich dzieci.

– Panuje szkodliwy mit, że pojawia się ona w ciągu pierwszych sześciu tygodni po urodzeniu dziecka. Tymczasem fakt jest taki, że 22 proc. matek z depresją poporodową ma ją w okolicach 12. miesiąca życia dziecka – mówiła podczas II Kongresu Zdrowia Psychicznego dr Magdalena Chrzan-Dętkoś z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Być może jest to pokłosie klasyfikacji chorób ICD 10, która opisywała depresję poporodową jako zaburzenie w pierwszych sześciu tygodniach po porodzie.

Objawy depresji poporodowej:

  • niepokój,
  • drażliwość,
  • trudności z myśleniem i pamięcią,
  • niemożność odczuwania radości,
  • zmęczenie,
  • bezsenność,
  • lęk,
  • poczucie winy,
  • myśli samobójcze,
  • nierealistyczne oczekiwania wobec siebie w roli matki.

Czytaj także:
Myśli samobójcze to temat tabu. Psychiatra: Pytać o nie trzeba, bo szybka reakcja i skierowanie do specjalisty może uratować komuś życie

Depresja poporodowa a baby blues

Agata Szulc i Piotr Gałecki w podręczniku „Psychiatria” wskazują, że nawet 90 proc. kobiet po porodzie doświadcza tzw. baby blues. Przez kilka dni (czasem ten okres może przedłużyć się do dwóch tygodni) młoda matka jest płaczliwa, smutna, ma poczucie, że nie radzi sobie z dzieckiem, ma poczucie winy, że nie doświadcza gwałtownego „wybuchu” miłości do dziecka, etc.

W przypadku baby blues, wszystkie te objawy jednak przemijają i wystarczy do tego wsparcie kobiety ze strony bliskich. Jednak psychiatrzy i psychologowie apelują, by w razie przedłużania się takiego stanu zwrócić się o pomoc do specjalisty, gdyż może to być depresja lub inne zaburzenia nastroju, które należy już leczyć.

Dlaczego trzeba leczyć depresję poporodową

Każdą depresję trzeba leczyć, nie tylko z tego powodu, że nieleczona w najlepszym wypadku będzie nawracać, a w najgorszym może doprowadzić do samobójczej śmierci. Dr Chrzan-Dętkoś zwraca uwagę, że w przypadku depresji poporodowej z powodu choroby cierpią i doświadczają jej konsekwencji dwie osoby: matka i dziecko.

Cytuje rezultaty znanego badania populacyjnego o nazwie ALSPAC (prowadzą je wciąż, od początku lat 90. naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu) na grupie prawie 10 tysiąca dzieci: te dzieci, których matki chorowały na depresję między 2. a 8. miesiącem po ich narodzinach:

  • cztery razy częściej niż dzieci matek niecierpiących na depresję miały problemy z zachowaniem między 3. a 4. rokiem życia,
  • dwa razy częściej miały trudności w matematyce w 16. roku życia
  • aż siedmiokrotnie wyższe było u nich ryzyko depresji w 18. roku życia.

Matka w depresji inaczej zajmuje się swoim dzieckiem niż kobieta, która z powodu tego zaburzenia nie cierpi.

Czytaj także:
„Mama zawsze taka była. Nie chciało jej się żyć”. Z czym zmagają się dzieci depresyjnych rodziców?

– Już w 4. miesiącu życia wzorce interakcyjne niemowląt depresyjnych matek różnią się od wzorców niemowląt mających zdrowe matki – podkreśla dr Chrzan-Dętkoś.

Należy pamiętać, że depresja nie jest uzależniona od woli kobiety, a zaburzenie rodzi w niej duże poczucie winy.

Kto jest bardziej narażony na depresję poporodową

Udało się wyróżnić szereg czynników, które zwiększają ryzyko depresji poporodowej. M.in. bardziej zagrożone są nią kobiety poniżej 20. roku życia, te, które wcześniej miały stwierdzoną depresję, chorobę afektywną-dwubiegunową lub miały zaburzenia lękowe.

Bardziej narażone na depresję poporodową są też matki, które są w złej relacji partnerskiej, miały złe relacje ze swoją matką, borykają się z brakiem wsparcia ze strony partnera lub są po prostu samodzielnymi matkami.

Depresji poporodowej sprzyja też zła sytuacja materialna i brak pracy. Ryzyko depresji rośnie też, jeśli kobieta nie planowała ciąży, jej ciąża była zagrożona, albo też kobieta miała złe doświadczenia podczas poprzednich porodów. Co ciekawe, ryzyko depresji poporodowej wzrasta również, gdy kobieta wielokrotnie wcześniej rodziła.

Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl
Źródła:
Wykład dr Magdaleny Chrzan-Dętkoś na temat depresji poporodowej i w ciąży, wygłoszony podczas II Kongresu Zdrowia Psychicznego w Warszawie
A.Szulc, P. Gałecki: Psychiatria, Wyd. Edra and Partners, 2018

Czytaj także:
Niepokoi cię twoje zdrowie psychiczne? Sprawdź, czym jest skala depresji Becka

Czytaj także

 2
  • W czasie porodu oczywiście nacięli mi krocze, samo zszywanie to betka, ale potem dwa tygodnie nie można siedzieć w ogóle. Łóżka na noworodkowym w Madurowiczu są takie, że zdrowej i sprawnej kobiecie ciężko jest wyjść, a takiej po porodzie, którą wszystko ciągnie, rwie i boli to już w ogóle :) Pierwsze dwie doby, to się bałam iść do łazienki, bo nie dość że słaba, to nie bardzo mogłam usiąść na kibelku, pozycja "na Małysza" też mi się średnio podobała + potwornie mnie bolało przy siusianiu (a coś więcej to się przez pięć dni bałam zrobić - dobrze że lewatywa przed porodem, to mi się nawet za bardzo nie chciało :) ) Do tego lekarze nie pozwalają nosić bielizny poporodowej, żeby rana się dobrze wietrzyła, więc leżysz z tym wkładem pod tyłkiem i nawet nie wiesz za bardzo, czy krew to spływa na wkład, czy gdzieś obok.... to samo miałam potem w domu, tyle że tam to kładłam sobie jeszcze ręcznik jakbym sie przez sen przekręciła. Jak wstawałam do kibelka, to obowiązkowo nad wannę się podmyć, bo ciężko jest chodzić trzymając ten wkład między nogami, a jak go nie masz, to trzeba sobie nogi umyć - ogólnie miałam wrażenie, jakbym miała okres, tylko taki 15 razy obfitszy :) Dwa tygodnie po porodzie udało mi się wreszcie wyjść z domu na spacer, to jak byłam na kontroli to się okazało, że za wcześnie założyłam bieliznę i już mi się jakiś stan zapalny zaczął robić, na szczęście szybko opanowany - ku pokrzepieniu serc chce dodać, że tak na szczęście jest nie w każdym przypadku, niektóre mamy dochodzą do siebie prędziutko i krwawienie połogowe mija u nich szybko i nie jest takie obfite, nie są tak osłabione jak ja :)
    Pomogła dużo pomoc rodziny ale również cbd..... Produkty z konopii są w Polsce zupelnie legalne i jednoczesnie mają bardzo dobry wpływ na stan psychiczny
    https://cbdmed.pl/
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Jak dziecka? Jakiego dziecka?! To nie zlepka komurek albo płodu? Do 12 miesionca to przecież puźna aborcja jest i my oto walczymy! Nie dajcie sie kobiety zniewolić! Po co depresja jak można usunąć zlepek?
      Dodaj odpowiedź 0 3
        Odpowiedzi: 0