Gromadzisz na swojej poczcie tysiące maili? Sprawdź, co na to naukowcy!

Gromadzisz na swojej poczcie tysiące maili? Sprawdź, co na to naukowcy!

Dodano: 
E-maile
E-maile / Źródło: Pexels / Torsten Dettlaff
Ile maili masz w swojej skrzynce? Jeśli odpowiedź brzmi: „tysiące” lub: „nie wiem, nie mogę się w tym odnaleźć”, możesz być cyfrowym zbieraczem.

W tzw. realu patologiczne zbieractwo zostało sklasyfikowane jako odrębny stan psychiatryczny. Dochodzi do niego, gdy dana osoba zgromadziła wokół siebie tak dużo rzeczy, że uniemożliwia jej to normalne funkcjonowanie. Podobne problemy obserwuje się i online.

Po raz pierwszy wspomniano o takim przypadku na łamach „British Medical Journal” już w 2015 roku. Opisano wtedy problem 47-letniego mężczyzny, który oprócz gromadzenia fizycznych obiektów, każdego dnia wykonywał około 1000 cyfrowych zdjęć. Następnie je przerabiał, kategoryzował i kopiował na różne dyski zewnętrzne, a jego skłonności powodowały w nim niepokój. To właśnie przy okazji tego artykułu jego autorzy sformułowali termin „cyfrowe zbieractwo”, które zdefiniowali jako „nagromadzenie plików cyfrowych do punktu utraty perspektywy, co skutkuje dezorganizacją i stresem”. Okazało się, że takie praktyki są powszechne w miejscach pracy, ponieważ ludzie często niepotrzebnie gromadzą mnóstwo danych.

Zdajemy sobie sprawę z cyfrowego niebezpieczeństwa

Naukowcy przebadali 400 osób, z których większość przyznała się do praktyk związanych z gromadzeniem cyfrowych treści. Niektóre osoby mają na swoich kontach e-mail tysiące nieusuniętych wiadomości, które tak naprawdę nie były im do niczego potrzebne, jednak przechowywane „na wszelki wypadek” bądź po to, by móc ewentualnie coś kiedyś w nich sprawdzić. Osoby te doskonale zdawały sobie sprawę z zagrożenia wyciekiem poufnych informacji w cyberprzestrzeń, jednak mimo to nie wykazywały dużej chęci do kliknięcia przycisku „usuń”.

Takie cyfrowe przechowywanie mnóstwa plików jest też nieefektywne. Szukanie właściwej wiadomości w zalewie innych zajmuje zbyt dużo czasu, a niechęć do usuwania e-maili może się przyczynić do rozwoju coraz większych serwerów, które zużywają znaczne ilości energii w trakcie chłodzenia i konserwacji. Firmy mogą tu skutecznie zadziałać, wyraźnie określając, jakie pliki trzeba usuwać, jakie zachowywać i nie zmuszając pracowników do „chomikowania” ponad potrzebę.

Czytaj też:
Masz dość wideokonferencji? Oto, jak bez nich utrzymasz życie towarzyskie w pandemii

Źródło: Medical Xpress
 0

Czytaj także