„Dotyczą nawet superbohaterów”. Psycholożka o zaburzeniach psychicznych w filmach

„Dotyczą nawet superbohaterów”. Psycholożka o zaburzeniach psychicznych w filmach

Dodano: 1
Kadr z filmu „Poradnik pozytywnego myślenia”
Kadr z filmu „Poradnik pozytywnego myślenia” Źródło: Newspix.pl
Współczesność nie jest najłaskawsza dla naszych umysłów. Tym, co mnie zafascynowało, jest fakt, że zaburzeń psychicznych nie przedstawia się teraz w filmach jako głównego zagadnienia oraz to, że występują nawet u takich postaci jak superbohaterowie. Wydaje mi się to interesujące. – mówi w rozmowie z „Wprost” psycholożka Vivian Fiszer.

„Lot nad kukułczym gniazdem” – szpital gorszy od więzienia

Zanim wielbiciele kinematografii poznali losy osadzonego niesłusznie w więzieniu Shawshank Andy’ego Dufresne’a, o tęsknocie za wolnością opowiedział im Milos Forman w doskonałym „Locie nad kukułczym gniazdem”. Film reżysera „Hair” dostarczył popisów świetnego aktorstwa i wykreował jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii kina – apodyktyczną i zdeterminowaną siostrę Ratched (Louise Fletcher).
O ile jednak „Skazani na Shawshank” to historia, której akcja dzieje się za murami więzienia, o tyle „Lot nad kukułczym gniazdem” przedstawia grupę pacjentów zamkniętego szpitala psychiatrycznego, czyli instytucji, której celem jest nade wszystko leczenie. Oglądając film można jednak odnieść wrażenie, że szpital jest więzieniem dla osób chorych psychicznie, a przez to również nieakceptowanych społecznie.
„Lot nad kukułczym gniazdem” słusznie piętnuje stygmatyzację osób cierpiących na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne i pozwala również wejrzeć w problemy systemowe, z jakimi borykały się niegdyś szpitale psychiatryczne w USA. Personel przedstawionej w filmie instytucji jest jednak mocno przerysowany. Strażnicy ukazani są jako przekupni, gardzący pacjentami brutale, a siostra Ratched jest niemalże wcieleniem zła. Pielęgniarka jest świadoma, że ma pełną władzę nad życiem McMurphy’ego (niepowtarzalny Jack Nicholson) i nie waha się tej władzy wykorzystywać, by karać krnąbrnego „pacjenta”.

Nie można wykluczyć, że podobne patologie mogłyby mieć miejsce, ale budowanie swojego wyobrażenia o oddziałach i szpitalach psychiatrycznych na bazie dzieła Formana nie jest dobrym pomysłem.


„Piękny umysł” – geniusz w starciu z chorobą

Życie Johna Nasha to niezwykle dramatyczna historia. Obdarzony genialnym umysłem matematyk i ekonomista cierpiał na schizofrenię paranoidalną, która praktycznie wykluczyła go z możliwości kontynuowania spektakularnej kariery naukowej. Mimo to Nash za swoją pracę nad teorią gier zdążył otrzymać nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii, a w świadomości kinomanów zapisał się dzięki filmowi „Piękny umysł” z 2001 r.
W wyreżyserowanym przez Rona Howarda filmie przyglądamy się procesowi, w którym schizofrenia z wolna przejmowała kontrolę nad życiem Nasha. Grający główną rolę i znajdujący się wówczas u szczytu kariery Russel Crowe portretuje młodego matematyka jako wycofanego społecznie, pozbawionego empatii i jednocześnie przekonanego o swojej wyjątkowości. Wszystkie te cechy są często spotykane u pacjentów, u których zdiagnozowano schizofrenię.
Jednak część przedstawionych w filmie objawów choroby służyła jedynie wzbogaceniu scenariusza, a z rzeczywistymi doświadczeniami Nasha nie miała wiele wspólnego. Słynny ekonomista, przede wszystkim nigdy nie miał halucynacji, polegających na widzeniu konkretnych postaci. W wywiadach opowiadał o tym, że słyszał jedynie głosy, będące projekcjami jego podświadomości. To właśnie omamy dźwiękowe, a nie wizualne, zaliczają się do objawów schizofrenii. W filmie w dość oszczędny sposób przedstawiono również proces leczenia. Schizofrenia towarzyszy chorym przez całe życie, a leczenie nierzadko oznacza bardzo długie pobyty w szpitalu. Nash walczył z chorobą przez kilka dekad, co było przyczyną, dla której przerwał karierę akademicką.

„Poradnik pozytywnego myślenia” – tańcem w zaburzenia

Ten film, mimo trudności, z jakimi mierzą się jego bohaterowie, potrafi skutecznie poprawić humor. Historia relacji zmagającego się z dwubiegunowym zaburzeniem osobowości Pata Solitano (Bradley Cooper) z cierpiącą na depresję Tiffany Maxwell (Jennifer Lawrence) dostarcza wielu pozytywnych emocji i jest z pewnością dobrym remedium na krótkotrwałe obniżenie nastroju.
Film w dość trafny sposób przedstawia trudności, z jakimi mierzyć muszą się bliscy osób cierpiących na zaburzenia psychiczne. Wahania nastroju, rozdrażnienie i długotrwałe okresy smutku są źródłem cierpienia zarówno dla chorych, jak i dla ich rodzin. Reżyser David O. Russel nie ucieka od tego zagadnienia, pokazując trudy takich relacji na przykładzie Pata i jego ojca, granego przez Roberta DeNiro. Mężczyzna wkłada wiele wysiłku w próby zrozumienia stanu emocjonalnego syna, którego wybuchy gniewu i żalu nierzadko doprowadzają rodziców do płaczu.
Przed seansem warto mieć jednak świadomość, że zarówno zobrazowana w filmie depresja, jak i dwubiegunowe zaburzenie osobowości, wymagają zazwyczaj długotrwałego procesu leczenia farmakologicznego i intensywnej psychoterapii. W filmie aspekt ów został jednak zmarginalizowany, przez co widzowie mogą odnieść wrażenie, że to taniec stał się dla Pata i Tiffany jedynym skutecznym lekarstwem na problemy psychiczne.

„Turner i Hooch” – Pieskie życie Toma Hanksa

Zanim w filmach u boku Toma Hanksa pojawili się Meryl Streep, Denzel Washington i Paul Newman, dwukrotny laureat Oscara dzielił ekran ze sporych rozmiarów czworonogiem. „Turner i Hooch” to typowa kumplowska historia detektywistyczna, z tą różnicą, że partnerem głównego bohatera nie jest człowiek, a pies. Hanks gra Turnera, detektywa, który zmaga się z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi. Jego nienaturalny pedantyzm utrudnia mu funkcjonowanie w bałaganie policyjnej codzienności. Wszystkie obsesje odchodzą jednak w zapomnienie, kiedy pod jego opiekę trafia wielki pies Hooch, będący świadkiem morderstwa.
O ile ciężko odmówić psom niesamowitej zdolności do pozytywnego wywracania życia do góry nogami, o tyle nie należy traktować relacji z czworonogiem jako sposobu na zażegnanie problemów psychicznych. Walka z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, podobnie jak z innymi zaburzeniami psychicznymi, polega najczęściej zarówno psychoterapii, jak i farmakoterapii.

„Przerwana lekcja muzyki” - cierpienie nagrodzone Oscarem

Kariera Angeliny Jolie jest pełna wartych zapamiętania ról, ale ta, jak się dzisiaj wydaje najważniejsza, przyszła bardzo wcześnie i przyniosła aktorce zasłużonego Oscara za drugoplanową rolę kobiecą. Główną rolę w „Przerwanej lekcji muzyki” gra co prawda Winona Ryder, ale to Jolie przykuwa niemal w całości uwagę widza do ekranu.
Ośrodek, w którym znalazły się Susanna i Lisa, w niczym nie przypomina ociekającego totalitaryzmem szpitala psychiatrycznego z „Lotu nad kukułczym gniazdem”. To luksusowa klinika dla młodych kobiet, do której trafiają wyłącznie osoby wyrażające taką wolę (i te, które na to stać). Główna bohaterka poza Lisą spotyka w niej inne pacjentki cierpiące na różne zaburzenia. Film pokazuję grupę dziewcząt, których w pierwszej chwili nikt nie podejrzewałby o problemy psychiczne. Jest to bliskie rzeczywistości przedstawienie pacjentów podobnych instytucji. Pozwala na dostrzeżenie za murem zaburzeń konkretnych osób, obdarzonych różnymi osobowościami.
Susanna Kaysen, czyli autorka książki, na bazie której powstał film, opisała w niej własne doświadczenia. W jej ocenie, film trudno nazwać wierną adaptacją jej wspomnień. Pisarka posunęła się nawet do stwierdzenia, że jest to „melodramatyczna bzdura”.

Magdalena Irzycka, „Wprost”: Zaburzenia psychiczne to coraz częstszy problem we współczesnym świecie. Nic dziwnego, że kultura sięga po ten motyw, pokazując go np. w książkach lub w filmach. Jest to niewątpliwie dobra okazja, żeby oswoić ludzi z trudnymi tematami. Czy jednak niesie też ryzyko ich niewłaściwego przedstawienia?

Vivian Fiszer: 38 proc. ludzi w Unii Europejskiej1 ma zdiagnozowane zaburzenie psychiczne. To jest duża liczba, która z pewnością będzie się powiększać. Współczesność nie jest najłaskawsza dla naszych umysłów. 300 tys. lat ewolucji, potem życia na sawannie, blisko natury i dosyć wolnym rytmem. Ale to, co się stało w ostatnich 100 latach, jest niewyobrażalną zmianą.

Ma pani na myśli rozwój technologii?

Tak. Najpierw rewolucja industrialna, a potem rozwój technologii. Myślę, że nasze umysły nie radzą sobie z tym tempem. Dlatego musimy bardzo o siebie dbać. Potrzebujemy mindfulness, zatrzymania się, bycia tu i teraz. Technologia jest raczej antytezą tego stanu.

Wracając do tego, jak zaburzenia psychiczne są przedstawiane w filmach – one zawsze były pokazywane, ale nie zawsze nazywane. Ja patrzę na wiele postaci zupełnie inaczej bo oczami psychologa i diagnosty. Widzę różne problemy, nawet jeśli na ekranie wprost się o nich nie mówi.

Źródło: WPROST.pl / Scientific Aamerican, BBC
 1

Czytaj także