Wykonali setki eksperymentów. Chcieli dowiedzieć się, jak zwiększyć kreatywność

Wykonali setki eksperymentów. Chcieli dowiedzieć się, jak zwiększyć kreatywność

Dodano: 
Obraz, sztuka
Obraz, sztuka Źródło: Pexels / Steve Johnson
Kreatywność się opłaca tak w życiu zawodowym, jak i prywatnym. W końcu zdolność do znajdowania nowych, czasem wręcz zaskakujących rozwiązań pomaga i w pracy, i w nauce i w życiu codziennym. Kreatywność jest ludzką cechą – posiadaną przez nas wszystkich, a badania wskazują, że w każdym wieku można ją wzmacniać na wiele sposobów.

Co najważniejsze, większość z nich jest prosta, wymaga tylko odrobinę dobrej woli. Kreatywności sprzyja na przykład ruch. Po pierwsze, jak wskazują liczne badania, wspiera działanie i dobrą kondycję mózgu. Jednak to nie wszystko – niedawno naukowcy z Uniwersytetu w Würzburgu w serii eksperymentów odkryli dodatkowy mechanizm. Ich zdaniem ważne jest poczucie wolności odczuwane podczas ruszania się.

– Kluczem jest swoboda ruchu nielimitowanego zewnętrznymi ograniczeniami – mówi dr Barbara Händel autorka pracy opublikowanej w piśmie „Psychological Research”.

Być może teraz niejedna osoba pomyśli o tańcu. I słusznie. Pomyśleli o nim również specjaliści z North Carolina State University, którzy, wprawdzie w niewielkim badaniu zauważyli, że udział w tanecznych zajęciach pomaga studentom ścisłych kierunków w rozwoju takich zdolności, jak wytrwałość i właśnie kreatywność. „Studenci informowali m.in. o tym, że dzięki programowi tanecznemu stal bardziej kreatywnie podchodzili do problemów w laboratorium czy na wykładowej sali” – informuje kierująca badaniem prof. Fay Cobb Payton.

W gry graj tak jak chcesz

Jeśli ktoś woli spędzać czas przed komputerem, też może go wykorzystać do wspierania kreatywności (choć, naturalnie nie powinien o ruchu zapominać). Pokazali to eksperci z Iowa State University, którzy porównali wpływ rekordowo popularnej, przypominającej wirtualne Lego gry Minecraft z działaniem gry w wyścigi samochodowe oraz oglądania telewizji.

Co ważne, część graczy otrzymała polecenie, aby w Minecraft starali się być jak najbardziej kreatywnymi. W kolejnym etapie ochotnicy ze wszystkich grup wykonywali natomiast inne, wymagające kreatywności zadania. Wynik badaczy zaskoczył, bo intuicyjnie można sądzić, że ci, którzy „nieszablonowo” grali, powinni bez problemu poradzić sobie z następnym zadaniem. Tymczasem najgorzej radzili sobie z nim uczestnicy, którym polecono kreatywnie grać w Minecrafta. Najlepsze wyniki miały zaś osoby, które mogły grały według własnego uznania. Naukowcy nie są pewni przyczyn takich rezultatów, choć według ich teorii, w tym przypadku także może chodzić o swobodę.

– Polecenie, aby grać kreatywnie mogło tak naprawdę ograniczyć opcje ochotników, co poskutkowało obniżeniem kreatywności – mówi kierujący pracami Jorge Blanco-Herrera. – Możliwe jest także, że osoby z taką instrukcją zużyły swoje kreatywne możliwości w czasie gry i niewiele im ich zostało na późniejsze zadania” – dodaje.

Czytaj, ale w towarzystwie

Jeśli nie gra, to książka – pokazują natomiast eksperymenty przeprowadzone przez grupę z Complutense University of Madrid. Nie chodzi jednak o zwyczajne czytanie. Otóż naukowcy odkryli, że czytanie, ale w towarzystwie innej osoby, powoduje, że mózg przetwarza język w sposób bardziej całościowy, kontrolowany, zintegrowany i – co prawdopodobne – bardziej kreatywny. Wystarczy już obecność drugiego człowieka w pobliżu.

Do takich wniosków badacze doszli po obserwacji mózgów ochotników z pomocą skanera MRI. „Biorąc pod uwagę, że towarzystwo wspiera bardziej kreatywne i zintegrowane rozumowanie, a izolacja promuje szczegółowe i systematyczne przetwarzanie danych, powinniśmy zacząć więcej myśleć o wpływie relacji społecznych w badaniach, edukacji i pracy zawodowej. Rozumienie języka ma w tych dziedzinach fundamentalne znaczenie” – twierdz autorka eksperymentu Laura Jiménez Ortega.

Sen na wagę złota

Nie ma sprawnej pracy mózgu bez odpowiedniej ilości dobrej jakości snu. Jednak sen może mieć jeszcze inne znaczenie.

Legenda głosi, że Edison ucinał sobie wyjątkowo krótką drzemkę, aby znaleźć rozwiązanie jakiegoś problemu. Ponoć brał wtedy do ręki metalową kulę, która z hukiem spadała i budziła go, właśnie w momencie gdy zasypiał. W głowie miały mu pozostawać nowe pomysły.

Zainspirowani tym naukowcy z francuskiego Institute National de la Santé et de la Recherche Médicale (Inserm) sprawdzili, czy to faktycznie możliwe. Ponad setka ochotników musiała poradzić sobie z matematycznym zadaniem, które można błyskawicznie rozwiązać, znając odpowiednią regułę. Badani jednak tej reguły nie znali i musieli znaleźć ją sami. Tych, którym się to nie udało, naukowcy zaprosili do drzemki z metalową kulą w dłoni (tak, jak u Edisona). Rezultat jaskrawo pokazał siłę snu.

Zaledwie 15 sekund spędzone w pierwszej jego fazie potroiło szanse znalezienia ukrytej reguły. U ochotników następował słynny moment ‘Eureka!’. Efekt ten znikał, jeśli ktoś zapadł głębiej w sen – opowiada autorka eksperymentu Célia Lacaux. „Przetestowana przez nas faza snu była dosyć zaniedbana przez neuronaukę. Odkrycie to otwiera nowe, niezwykłe pole do badań szczególnie dotyczących zachodzących w mózgu procesów związanych z kreatywnością. Sen jest czasem postrzegany jako strata czasu i produktywności. Pokazując, że jest kluczowy dla kreatywnych możliwości, mamy nadzieję na rozpowszechnienie tej ważnej wiedzy – podkreśla dr Lacaux. Według niej i jej kolegów „kreatywne drzemki mogą być prostym i łatwo dostępnym sposobem stymulowania kreatywności w codziennym życiu”.

Dzieciom dać się wyszaleć

A tu informacja ważna dla rodziców, opiekunów, nauczycieli. O stymulujących mózg, angażujących w myślenie grach i zabawach wielu z nich zapewne sporo już wie – popyt na tzw. kreatywne zabawki nie spada. Natomiast zespół z University of British Columbia twierdzi, że do rozwoju kreatywności dzieci potrzebują w zabawach także ryzyka. Badacze wymieniają m.in. takie aktywności jak wspinanie się na coś, skakanie, samotne badanie otoczenia.

– Odkryliśmy, że środowisko, w którym dzieci mogą podejmować ryzyko, wydłuża zabawę, promuje społeczne interakcje, kreatywność oraz odporność – mówi prof. Mariana Brussoni, autorka odkrycia. – Takie przestrzenie pozwalają dzieciom uczyć się o ryzyku i o swoich ograniczeniach – dodaje.

Oczywiście potrzebny jest zdrowy rozsądek, ale naukowcy wskazują, że obawa o bezpieczeństwo i zbyt ścisłe pilnowanie dzieci stanowią najczęstsze powody ograniczania tego typu zabaw.

– Monitorowanie aktywności dzieci może być lepszym rozwiązaniem niż aktywny nadzór, szczególnie w przypadku dzieci starszych. Zalecamy rozważenie takiego podejścia oraz tworzenie odpowiednich środowisk, aby zrównoważyć bezpieczeństwo dzieci z ich korzyściami zdrowotnymi – podkreśla prof. Brussoni.

Kawa stymuluje, ale nie kreatywność

Warto też wspomnieć o tym, co kreatywności niekoniecznie pomaga, choć mogłoby się wydawać inaczej. Badania wskazują np., że kofeina pobudza, wspiera czujność, koncentrację i koordynację ruchową, ale naukowcy z University of Arkansas w eksperymentach z udziałem 80 ochotników zauważyli, że nie ma ona większego wpływu na kreatywność.

„W zachodnich kulturach kofeina jest stereotypowo wiązana z kreatywnymi zawodami – od pisarzy z ich kawą, po programistów z napojami energetycznymi. Jest w tych stereotypach więcej, niż ziarno prawdy” – podkreśla autorka badania, prof. Darya Zabelin. „Dawka 200 mg kofeiny znacząco poprawiła zdolności do rozwiązywania problemów. Jednak nie miała wpływu na kreatywne myślenie. Także go nie pogorszyła, więc można pić kawę – nie zaburzy ona tego typu zdolności” – dodaje psycholożka.

Pochwała nieprządku

Niektóre rzeczy przy tym kreatywności mogą zaszkodzić. Niektóre z nich mogą się kłócić z intuicją. Przyjmuje się na przykład, że nadanie wiedzy jasnej struktury pomaga w poradzeniu sobie z dużą ilością danych i wspiera wydajność. Jednak, jak pokazały eksperymenty przeprowadzone na University of Toronto, hierarchiczne uporządkowanie wiedzy tłumi kreatywność. W doświadczeniach z wykorzystaniem słów i klocków lego ochotnicy lepiej radzili sobie, jeśli słowa i klocki były przypadkowo porozrzucane.

– Hierarchicznie zorganizowana informacja ma też swoją ciemną stronę – mówi dr Yeun Joon Kim, autor badania. – Sugerujemy, aby ludzie w przypadkowym ułożeniu przedstawiali swoje pomysły na tablicy i wtedy zastanawiali się nad ewentualnymi powiązaniami pomiędzy nimi – dodaje. Chyba warto spróbować.

Czytaj też:
Iluzja czy kreatywność? Fotograf pokazał kulisy swojej pracy

Źródło: Nauka w Polsce PAP / Marek Matacz
 0

Czytaj także