Stres u piłkarzy. Dlaczego Wojciech Szczęsny pali papierosy?

Stres u piłkarzy. Dlaczego Wojciech Szczęsny pali papierosy?

Dodano: 
Wojciech Szczęsny i Antoine Griezmann
Wojciech Szczęsny i Antoine Griezmann Źródło: PAP/EPA / Antoine Griezmann
Wojciech Szczęsny imponował na Mistrzostwach Świata w Katarze spokojem i koncentracją – zachwycają się komentatorzy sportowi. Analizują, co powoduje, że polski bramkarz jest w tak świetnej formie i dobrze radzi sobie ze stresem. Odpowiedź może zaskoczyć niejednego kibica.

Paparazzi od lat „przyłapują” Wojciecha Szczęsnego na paleniu papierosów, co szeroko komentowane jest przez media. Jedni są oburzeni, inni przymykają oko na ten nałóg. Bramkarz tłumaczy się, że nie pali nałogowo, a palenie pomaga mu się odstresować. Zasięgnął nawet porady psychologów, którzy twierdzą, że skoro jeden czy dwa papierosy pozwalają mu się rozluźnić, to nie ma sensu ukrywać tego, że pali. W Juventusie – klubie, gdzie obecnie gra Szczęsny, nie jest szykanowany za ten nałóg.

„Z powodu emocji związanych z meczem, po meczu zapaliłem papierosa, gdy drużyna była jeszcze na miejscu. Poszedłem do strefy prysznica, to było na drugim końcu szatni i nikt mnie nie widział, a ja odwróciłem się na jednego” – tłumaczył się bramkarz przyłapany na paleniu po jednym z meczów.

Palenie papierosów pogarsza wydolność organizmu

Palenie pięciu lub mniej papierosów dziennie może spowodować prawie takie same uszkodzenia płuc, co palenie dwóch paczek dziennie – wykazuje najnowsze badanie naukowców z Columbia Universiy w USA. Naukowcy przebadali czynność płuc 25 tys. osób, w tym palaczy, byłych palaczy i tych, którzy nigdy nie palili. Stwierdzili, że „okazjonalni” palacze, którzy palą pięć lub mniej papierosów dziennie, mają obniżoną czynność płuc podobną do osób palących ponad 30 papierosów dziennie. Okazuje się, że również zapalenie papierosa po wysiłku fizycznym nie jest wskazane. Zwiększa ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia.

Medytacje Szczęsnego

Szczęsny przyznaje, że w walce ze stresem pomaga mu medytacja. Od kilku lat praktykuje techniki oddechowe. Poświęca im około 10-15 minut każdego dnia.

„Dzięki tym ćwiczeniom wyciszam się, łapię rytm i walczę z myślami w swojej głowie. Klucz to skupienie się tylko na jednej rzeczy” – mówił Wojciech Szczęsny w rozmowie z serwisem Sportowe Fakty.

Lekarze wskazują, że medytacja nie tylko uwalnia od stresu, ale też wspomaga leczenie wielu dolegliwości, w tym nadciśnienia, arytmii serca i bezsenności. Zalecana jest w leczeniu migreny i depresji.

Czytaj też:
Chipsy i ciastka uzależniają jak papierosy? Zaskakujące wyniki badań
Czytaj też:
Świat bez papierosów? Do tego dążymy, ale najpierw trzeba pomóc palaczom