Choroba Parkinsona. Atak autoimmunologiczny może rozpocząć się na wiele lat przed diagnozą

Choroba Parkinsona. Atak autoimmunologiczny może rozpocząć się na wiele lat przed diagnozą

Dodano: 
Starsi panowie
Starsi panowie Źródło: Pixabay / anaterate
Nowe badanie dostarcza dowody na to, że autoimmunizacja odgrywa rolę w rozwoju choroby Parkinsona. Badania dają również nadzieję, że wczesne leczenie zapobiegawcze może zrównoważyć szkody.

Choroba Parkinsona jest przewlekłym, postępującym zaburzeniem. Jej cechy obejmują zwykle drżenie, sztywność, spowolnienie ruchu i zaburzenia równowagi. Dotyczy około 10 milionów ludzi na całym świecie. Efekty choroby Parkinsona wynikają z utraty komórek nerwowych w części mózgu zwanej istoty czarnej. Komórki te wytwarzają dopaminę, przekaźnik chemiczny czyli neuroprzekaźnik, zaangażowany w kontrolowanie ruchu.

Większość osób z chorobą Parkinsona ma więcej niż 50 lat, kiedy otrzymują diagnozę, ale u niektórych rozwijają się objawy ruchowe, obejmujące problemy z kontrolą mięśni, we wcześniejszym wieku. Wiele lat przed pojawieniem się objawów motorycznych mogą pojawić się inne objawy choroby Parkinsona, w tym osłabiony węch, zaparcia, zmiany nastroju i zaburzenia snu. Istnienie tych objawów prediagnostycznych sugeruje, że uszkodzenie komórek nerwowych wytwarzających dopaminę rozpoczyna się na długo przed tym, zanim osoba doświadczy problemów z ruchem.

Czytaj też:
Kwiecień miesiącem pacjentów z chorobą Parkinsona

Uszkodzenie autoimmunologiczne

Nowe badanie prowadzone przez naukowców z La Jolla Institute for Immunology (LJI) w Kalifornii dostarcza szereg dowodów, że układ odpornościowy może być odpowiedzialny za uszkodzenie komórek nerwowych. Badania wskazują również, że ten atak autoimmunologiczny może rozpocząć się ponad dekadę przed otrzymaniem diagnozy Parkinsona. Odkrycia dają nadzieję, że lekarze będą w stanie wcześniej zdiagnozować chorobę i że leczenie immunosupresyjne może spowolnić lub nawet zapobiec utracie komórek dopaminy.

– Gdy komórki znikną, to znikają na zawsze – mówi dr Cecilia Lindestam Arlehamn, pierwsza autorka badania i adiunkt w LJI. – Jeśli więc otrzymasz im wcześniej otrzymasz diagnozę choroby, może to mieć ogromne znaczenie.

Badanie z 2017 r., w którym wzięli udział niektórzy z tych samych badaczy, jako pierwsze zasugerowało, że autoimmunizacja odgrywa ważną rolę w rozwoju choroby Parkinsona. Zespół odkrył, że białko zwane alfa-synukleiną działa na komórki T układu odpornościowego, powodując atak komórek mózgowych, a tym samym przyczyniając się do postępu choroby Parkinsona. Alfa-synukleina źle się formuje, tworząc toksyczne grudki w komórkach nerwowych wytwarzających dopaminę u chorych. Mogą się kumulować, tworząc większe, charakterystyczne masy zwane ciałami Lewy'ego.

Wczesne objawy autoimmunizacji

Autorzy niniejszego badania opisują przypadek mężczyzny, którego krew zawierała komórki T, które zareagowały na alfa-synukleinę co najmniej dziesięć lat przed zdiagnozowaniem przez lekarzy choroby Parkinsona.

– To mówi nam, że wykrycie odpowiedzi komórek T może pomóc w diagnozowaniu osób zagrożonych lub we wczesnych stadiach rozwoju choroby, gdy wiele objawów nie zostało jeszcze wykrytych – mówi profesor LJI Alessandro Sette. – Co ważne, moglibyśmy marzyć o scenariuszu, w którym wczesna interferencja z odpowiedziami komórek T mogłaby zapobiec objawieniu się lub postępowi choroby.

Mężczyzna zaczął odczuwać objawy ruchowe w 2008 r. i zdiagnozowano u niego chorobę Parkinsona w 2009 r., w wieku 47 lat. Skontaktował się z naukowcami z LJI po przeczytaniu o ich wcześniejszych badaniach i zaoferował oddanie próbek jego krwi, które zostały pobrane między 1998 a 2018 rokiem dla niezwiązanego celu. Próbki ujawniły, że już w 1998 r. komórki T we krwi celowały w alfa-synukleinę. Innymi słowy, reakcja autoimmunologiczna istniała co najmniej 10 lat przed tym, jak zaczął rozwijać objawy ruchowe.

Czytaj też:
Pandemia – trudny czas dla osób z chorobą Parkinsona

Zmiany po diagnozie

Aby zbadać, jak zmienia się reaktywność autoimmunologiczna w latach po postawieniu diagnozy, zespół zrekrutował 97 osób, które otrzymały diagnozę Parkinsona niespełna dziesięć lat wcześniej. Pobrali próbki krwi i porównali reaktywność immunologiczną próbek z alfa-synukleiną z reakcją krwi od 67 zdrowych uczestników kontrolnych dobranych pod względem wieku.

Zespół odkrył, że limfocyty T atakujące alfa-synukleinę są najliczniejsze w czasie diagnozy. W miarę postępu choroby ich liczba maleje, a kilka z tych komórek pozostaje 10 lat po diagnozie. W swoim artykule naukowcy przyznają, że podkreślona przez nich odpowiedź autoimmunologiczna może nie być specyficzna dla choroby Parkinsona. Przyszłe badania będą musiały zbadać, czy komórki T atakują alfa-synukleinę również w innych chorobach neurodegeneracyjnych. Ale jeśli reaktywność jest specyficzna dla choroby Parkinsona, dowodzi to, że większość uszkodzeń komórek nerwowych wytwarzających dopaminę występuje we wczesnej fazie choroby.

Wcześniejsze badania sugerowały, że liczba komórek nerwowych w kluczowym obszarze istoty czarnej zmniejsza się nawet o 90% w ciągu pierwszych 4 lat po diagnozie. To może wyjaśniać, dlaczego próby opracowania terapii spowalniających postęp choroby Parkinsona były jak dotąd nieskuteczne: stan może stać się nieodwracalny po utracie większości neuronów wytwarzających dopaminę. Jeśli ludzie otrzymali terapię immunosupresyjną, zanim pojawią się objawy ruchowe, może to jednak chronić komórki.

Czytaj też:
Choroba Parkinsona może rozpocząć się... w jelitach

Źródło: medicalnewstoday.com