Rak tarczycy. Nowy test pozwoli ograniczyć operacje diagnostyczne

Rak tarczycy. Nowy test pozwoli ograniczyć operacje diagnostyczne

Dodano: 
Ból gardła - ilustracja
Ból gardła - ilustracja Źródło: Shutterstock / staras
Według nowych badań nowatorski test, w którym poszukuje się swoistego podpisu biologicznego poprzez biopsje igłowe, może pomóc w ustaleniu diagnozy raka tarczycy i ograniczyć niepotrzebne operacje.

Najnowsze odkrycia pokazały, że ta metoda jest szybsza i o około dwie trzecie dokładniejsza niż te, na których polegają obecnie lekarze w diagnozowaniu raka tarczycy. Naukowcy twierdzą, że większe badania muszą teraz potwierdzić te odkrycia, zanim lekarze będą mogli rozpocząć korzystanie z nowego testu w ramach rutynowej diagnostyki klinicznej raka tarczycy.

Wielu pacjentów poddawanych usunięciu tarczycy musi przez resztę życia przyjmować hormonalną terapię zastępczą. „Gdybyśmy mogli zapobiec wykonywaniu operacji i umożliwić dokładniejszą diagnozę, poprawiłby się poziom leczenia pacjentów i obniżyły by się koszty systemu opieki zdrowotnej” – poinformowała dr Livia S. Eberlin, asystent profesora chemii i medycyny diagnostycznej w University of Texas w Austin.

Czytaj też:
6 objawów raka tarczycy. Nie ignoruj ich!

Ograniczenia obecnej metody biopsji tarczycy

Aby zdiagnozować raka tarczycy, lekarze zwykle wdrażają procedurę biopsji cienkoigłowej (FNA) w celu usunięcia części tkanki tarczycy. Następnie patolog bada próbki biopsji, aby sprawdzić, czy tkanka jest rakowa. Jednak z powodu ograniczeń obecnych narzędzi do analizy tkanek około 1 na 5 testów FNA nie może potwierdzić, czy rak jest obecny, czy nie.

Gdy wyniki testów FNA są niejednoznaczne, lekarze mogą następnie przeprowadzić testy genetyczne, ale nawet one mogą wykazać wyniki fałszywie dodatnie. Z powodu tych niepewności lekarze często sugerują, aby pacjenci poddawali się częściowemu lub całkowitemu usunięciu tarczycy.

Zespół odpowiedzialny za obecne badania wykorzystał obrazowanie za pomocą spektrometrii mas do opracowania profilu molekularnego raka. Technologia ta pozwala naukowcom zidentyfikować chemiczne produkty uboczne lub metabolity aktywności komórek rakowych. Aby dowiedzieć się, które konkretne metabolity mają zostać uwzględnione w podpisie, zespół porównał profile molekularne z tkanek 178 osób z rakiem tarczycy lub bez.

Czytaj też:
Rak tarczycy długo nie daje o sobie znać. Które objawy powinny wzbudzić niepokój?

Szybsze i dokładniejsze testy FNA

W dalszej kolejności naukowcy przetestowali dokładność nowego modelu diagnozowania w badaniu pilotażowym z udziałem 68 osób, które przeszły testy FNA. Prawie jedna trzecia tych osób otrzymała niejednoznaczne wyniki FNA. Odkrycia ujawniły, że nowy test dał wyniki fałszywie dodatnie tylko w około 1 na 10 przypadków. Test o tym poziomie dokładności mógł ocalić 17 uczestników badania przed niepotrzebną operacją.

Zespół przygotowuje się już do 2-letniego okresu próbnego w celu potwierdzenia ustaleń FNA u około 1000 osób w Australii, Brazylii i Stanach Zjednoczonych.

„Dzięki testowi nowej generacji możemy szybciej i skuteczniej diagnozować raka tarczycy precyzja niż obecne techniki – to będzie najnowszy stan techniki” – mówi dr James W. Suliburk, współautor badań, profesor nadzwyczajny i szef chirurgii endokrynologicznej w Baylor College of Medicine w Houston w Teksasie. Dodał: „Jesteśmy w stanie przeprowadzić tę analizę bezpośrednio na próbce FNA i znacznie szybciej niż trwa obecnie stosowany proces, co może potrwać od 3 do 30 dni”.

Czytaj też:
Rak tarczycy zabija po cichu. Których objawów nie wolno bagatelizować?

Źródło: medicalnewstoday.com