Co ma wpływ na zaniżoną samoocenę wyglądu? Wiele zależy od naszych... jelit! Zaskoczeni?

Co ma wpływ na zaniżoną samoocenę wyglądu? Wiele zależy od naszych... jelit! Zaskoczeni?

Dodano: 
Odbicie w lustrze, zdjęcie ilustracyjne
Odbicie w lustrze, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Master1305
Nasz drugi mózg mieszka w jelitach i wbrew pozorom ma spory wpływ na to, w jaki sposób funkcjonuje nasza psychika. Brytyjskim naukowcom po raz pierwszy udało się wykazać, że za negatywną opinię o własnym ciele mogą odpowiadać zaburzenia w komunikacji pomiędzy jelitami a mózgiem.

„Odkryliśmy, że kiedy mózg jest mniej wrażliwy na sygnały pochodzące z niektórych organów wewnętrznych, ludzie częściej źle oceniają swój wygląd zewnętrzny” – przekonuje dr Jennifer Todd z Anglia Ruskin University w Cambridge.

Na łamach prestiżowego czasopisma naukowego „Cortex” zespół badawczy złożony z psychologów i neurologów udowodnił, że negatywna samoocena może zależeć od czynników, których dotąd w ogóle nie brano pod uwagę.

Okazuje się, że w tym przypadku sporą rolę może odgrywać komunikacja między jelitami, mózgiem oraz naszym sercem.

Od czego zależy negatywna samoocena własnego ciała?

Naukowcy przekonują, że dorosłe osoby, których mózg ma problem z prawidłowym przetwarzaniem sygnałów docierających z jelit, częściej wstydzą się tego, jak wyglądają i mają zaniżoną samoocenę.

Udało się to udowodnić dzięki badaniom, podczas których analizowano komunikację i siłę naturalnych impulsów elektrycznych pomiędzy jelitami a mózgiem oraz reakcje mózgu na zmiany rytmu serca.

Osoby, które podświadomie doświadczały najsłabszych sygnałów pomiędzy tymi organami wewnętrznymi, miały najbardziej zaniżoną samoocenę własnego wyglądu zewnętrznego.

„Nadal musimy zrozumieć, dlaczego niektóre mózgi lepiej wykrywają te wewnętrzne sygnały niż inne. Spodziewamy się, że jest to częściowo spowodowane różnicami w połączeniach neuroanatomicznych między mózgiem a narządami wewnętrznymi i będzie to przedmiotem naszych dalszych badań” – zapewniają naukowcy.

Zdaniem badaczy, pomiary sygnałów jelitowych i dokładna analiza zmian rytmu serca mogą być wykorzystane jako biomarker pomocny w identyfikacji lub przewidywaniu negatywnej samooceny, co może być pomocne zwłaszcza w leczeniu zaburzeń odżywiania oraz wielu problemów psychicznych, które wiążą się z brakiem akceptacji własnego ciała – m.in. bulimii, anoreksji, a także depresji.

Czytaj też:
Zapomnij o BMI! Teraz masę ciała zlicza... ABSI – czym jest nowy, dokładniejszy wskaźnik?
Czytaj też:
„Było mnie za dużo” – Andrzej Grabowski zdradza, dzięki czemu schudł ponad 40 kg

Źródło: Zdrowie WPROST.pl / Cortex / Anglia Ruskin University
 0

Czytaj także