Co dzieje się z naszym organizmem, kiedy wybuchamy śmiechem? Psycholog wyjaśnia

Co dzieje się z naszym organizmem, kiedy wybuchamy śmiechem? Psycholog wyjaśnia

Dodano: 
Śmiech, zdjęcie ilustracyjne
Śmiech, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / contrastwerkstatt
Mówi się, że śmiech to zdrowie, ale czy rzeczywiście? Ekspert tłumaczy, jaki wpływ na zdrowie ma terapia śmiechem.

– Uśmiech nie jest równoznaczny z poczuciem rozbawienia i radości. Ludzie potrafią uśmiechać się, nie czując radości, i być radośni, nie uśmiechając się. W aspekcie terapeutycznym zwraca się uwagę przede wszystkim na radość, jaką wywołują różne rzeczy, np. rozbawienie sytuacyjne, kiedy klown medyczny potyka się o za duże buty na szpitalnym oddziale dziecięcym – mówi Sławomir Prusakowski, psycholog z Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu.

Śmiech wyzwala substancje, które poprawiają nasze funkcjonowanie

Jak tłumaczy, odczuwanie radości wiąże się z procesami, które zachodzą w naszym organizmie. Wyzwalają się substancje, które sprawiają, że funkcjonujemy lepiej: endorfiny (powodują, że dobrze się czujemy), oksytocyna (sprawia, że jesteśmy bardziej związani z drugą osobą) albo adrenalina (pobudza ciśnienie krwi). – Każdy z tych elementów jest ważny w procesie fizycznego oraz psychicznego zdrowienia, bo zdejmuje z nas napięcie wytworzone podczas choroby, gdy myślimy, że dzieje się z nami coś niedobrego – tłumaczy psycholog.

Terapia śmiechem – co to oznacza?

Jak wyjaśnia ekspert, w przypadku dzieci często wykorzystuje się śmiech, jako np. ulgę w przewlekłej chorobie. Rozbawione dziecko z dużym prawdopodobieństwem będzie rozśmieszać też innych, np. na sali szpitalnej. Warto o tym pamiętać i w miarę możliwości nie prosić chorych dzieci o to, żeby leżały w ciszy i skupieniu, bo będzie dla nich lepiej, jeśli na chwilę rozładują napięcie. Badania wskazują, że w tej sytuacji mogą szybciej wrócić do zdrowia. Terapia śmiechem działa również na dorosłych.

– Istnieją nawet specjalne grupy ludzi, którzy spotykają się codziennie, aby się razem pośmiać przez kilkanaście minut. Związane jest to z mechanizmami fizjologicznymi – kiedy się śmiejemy, dotleniamy i mobilizujemy organizm, pobudzamy przeponę, masujemy narządy wewnętrzne. To dotyczy nawet śmiechu, który jest sztucznie wywoływany. Oczywiście czasami przechodzi on w prawdziwy śmiech. Śmiechem łatwo się „zarazić” – dodaje Sławomir Prusakowski.

Terapia śmiechem, rozbawieniem w poszukiwaniu ulgi jest stosowana wobec osób chorych onkologicznie, aby odwrócić, chociaż na chwilę, ich uwagę od cierpienia, ciągłego myślenia o śmierci. Badania pokazują, że zmniejszenie poziomu napięcia powoduje, że większy odsetek ludzi zwalcza chorobę nowotworową.

Choć optymiści i pesymiści chorują tak samo, to optymiści dają sobie w chorobie więcej szans. – Mniej się przejmują, ale też częściej korzystają z okazji, więc np. decydują się na nowe metody leczenia. Optymiści wierzą w to, że ich działania mają sens. Będą też częściej wychodzić do ludzi, pobudzać swój organizm w innych obszarach, a nie skupiać się tylko na chorobie. Tym samym zwiększają swoje szanse na to, że będzie dobrze – wyjaśnia psycholog.

Studenci nauczą się, jak pomagać śmiechem

Jak przekazuje Uniwersytet SWPS w swoim komunikacie, na uczelni w roku akademickim 2022/2023 będą odbywały się zajęcia „Humor jako narzędzie psychologiczne” przygotowane we współpracy ze specjalistkami z Fundacji Czerwone Noski Klown w Szpitalu. Fundacja Czerwone Noski pracuje na oddziałach m.in. pediatrii, diabetologii, rehabilitacji, chirurgii, kardiologii, okulistyki, onkologii oraz w miejscach, w których przebywają dzieci po przeszczepie organów i przeszczepie szpiku, wszędzie tam wysyłając profesjonalnych klownów medycznych. Badania naukowe pokazują, że obecność przeszkolonych klownów medycznych w szpitalu przyspiesza rekonwalescencję pacjentów, zmniejsza czas potrzebny na znieczulenie i minimalizuje lęk przedoperacyjny. Pomaga to nie tylko rodzicom i dzieciom, ale oznacza także realną redukcję kosztów dla szpitala.

Czytaj też:
Lody dla pacjentów w trakcie chemioterapii. Specjalista mówi, że to naprawdę działa

Źródło: mat. SWPS
 0

Czytaj także