Kobiety, które wcześnie wstają, rzadziej zmagają się z tą chorobą

Kobiety, które wcześnie wstają, rzadziej zmagają się z tą chorobą

Dodano: 
Złe samopoczucie o poranku
Złe samopoczucie o poranku / Źródło: Fotolia / ALDECAstudio
Jak wynika z najnowszych badań, kobiety, które wcześnie wstają są mniej podatne na zaburzenia i choroby psychiczne, w tym np. depresję. Bycie „rannym ptaszkiem” na zbawienny wpływ na psychikę. Niestety, zmuszanie się do pobudki i nastawianie budzika tu nie pomoże.

Ludzi można podzielić na dwie grupy – jedną stanowią osoby, które same z siebie budzą się o wschodzie słońca, a w drugiej znajdują się ci, którzy siedzą do późna i wstają (a raczej wstawaliby, gdyby nie mieli żadnych obowiązków) bliżej południa. Jednak pora, o której się budzimy ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie psychiczne. Szczególnie w przypadku kobiet.

Wczesna pobudka a szanse na rozwój depresji

Naukowcy z University of Colorado przeprowadzili badania na ponad 32 tysiącach kobiet (średnia wieku wynosiła 55 lat). Ich analiza wykazała, że osoby, które są naturalnie skłonne do wczesnego wstawania, są mniej narażone na choroby psychiczne. Najciekawsze jest to, że ogromne znaczenie ma tutaj ekspozycja na światło słoneczne.

Naukowcy dokładnie zbadali powiązania pomiędzy zaburzeniami nastroju i chronotypem, czyli tym, jak dana osoba synchronizuje się z 24-godzinnym trybem dnia – czy wcześnie, czy późno, a więc o której godzinie wstaje. Godzina naszej naturalnej pobudki jest najczęściej uwarunkowana genetycznie i choć możemy skrócać lub wydłużać sen poprzez stosowanie budzika, na ogół mamy „zaprogramowaną” stałą, optymalną godzinę, o której wstajemy. Naukowcom udało się wydawać, że u osób, które wcześnie się budzą występuje od 12 do 27 proc. mniejsze ryzyko rozwoju depresji.

Czytaj także:
„Mama zawsze taka była. Nie chciało jej się żyć”. Z czym zmagają się dzieci depresyjnych rodziców?

Depresja a ekspozycja na promienie słoneczne

Naukowcy rozpoczęli swoje badania w 2009 r., kiedy żadna z uczestniczek nie miała zdiagnozowanej depresji. 10 proc. kobiet wyznało, że lubi siedzieć po nocy i późno wstawać, 37 proc. określiło siebie jako ranne ptaszki, 53 procent stwierdziło, że znajduje się między jedną a drugą grupą – nie są to ani nocne sowy, ani ranne ptaszki.

Wyniki tych analiz nie pozostawiają złudzeń – pora, o której się budzimy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie psychiczne. Nawet po uwzględnieniu czynników ryzyka, takich jak samotność czy nadużywanie alkoholu, u osób, które później wstają ryzyko wystąpienia depresji jest wyższe. Badanie wykazało, że osoby, które wcześniej się budziły były mniej narażone na depresję. Badacze podejrzewają, że ma to związek z ekspozycją na światło słoneczne. To istotne odkrycie, które udowadnia, że nie tylko czynniki genetyczne i środowiskowe mają wpływ na wystąpienie depresji, ale także ilość światła słonecznego i nasz chronotyp.

– Staraj się przesypiać całą noc, ćwiczyć, spędzać czas na świeżym powietrzu, przyciemniać światło w nocy i uzyskać jak najwięcej światła w dzień – mówi główna autorka badań, Céline Vetter.

Badanie, przeprowadzone na ponad 32 tysiącach kobiet, zostało opublikowane w „Journal of Psychiatric Research”.

Czytaj także:
5 nieoczywistych objawów depresji

Czytaj także