Robisz to podczas spacerów? Lepiej porzuć te nawyki

Robisz to podczas spacerów? Lepiej porzuć te nawyki

Dodano: 
Kobieta na spacerze w lesie
Kobieta na spacerze w lesie Źródło: Fotolia / wstockstudio
„Ciche chłodzenie” zyskuje na popularności w mediach społecznościowych. Wyjaśniamy, na czym polega ten trend i jakie przynosi korzyści.

Lubisz spacerować przy dźwiękach ulubionej muzyki? Wykorzystujesz przechadzkę, by nadrobić zaległości w słuchaniu audiobooków? Specjaliści odradzają tego typu praktyki i namawiają do „cichego chodzenia” bez rozpraszaczy uwagi. To ważne zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy żyjemy w ciągłym pośpiechu i nie mamy czasu na to, by pobyć w ciszy sam na sam ze sobą.

Co dają spacery w ciszy?

„Ciche chłodzenie” stało się ostatnio popularne ze względu na potrzebę ucieczki od codziennego zgiełku i hałasu. Współczesny styl życia – jak wyjaśnia terapeutka Tracy Richardson – wprowadza człowieka w tryb walki lub ucieczki i włącza współczulną część autonomicznego układu nerwowego. Ta reakcja powinna być zarezerwowana dla nagłych sytuacji zagrożenia. Jeśli występuje ciągle staje się źródłem chronicznego stresu. Spacery w ciszy są okazją do tego, by wyzbyć się narastającego napięcia. To też doskonały trening uważności, „bycia tu i teraz”. Stosowanie tego typu praktyk pozwala skupić się na sobie i swoich emocjach, a w konsekwencji łatwiej odnaleźć wewnętrzną równowagę.

„Ciche chłodzenie” jest świetnym sposobem na ograniczenie ilości bodźców docierających do nas z otoczenia i odciążenie zmęczonego umysłu. Należy pamiętać, że stres oddziałuje silnie nie tylko na nasze zdrowie psychiczne, ale również psychiczne. Długotrwałe napięcie jest jednym z głównych czynników ryzyka wielu różnego rodzaju schorzeń, na przykład cukrzycy, nadciśnienia tętniczego czy chorób nowotworowych. Co więcej, chroniczny stres może prowadzić do zaostrzenia już istniejących problemów zdrowotnych i powodować wiele przykrych dolegliwości ze strony układu pokarmowego, takich jak biegunka, nudności czy wymioty. Badania przeprowadzone w 2022 roku dowiodły, że godzinny spacer na łonie natury z dala od zgiełku i hałasu zmniejsza ciśnienie tętnicze krwi, a co za tym idzie obniża prawdopodobieństwo wystąpienia udaru czy zawału serca.

Spacery w ciszy jako trening uważności

Kluczem do czerpania korzyści z cichego chodzenia jest uczynienie spaceru w ciszy bardziej świadomym doświadczeniem. Podczas przechadzki zwracaj uwagę na różne drobne i z pozoru nieistotne szczegóły, na przykład podłoże, po którym stąpasz, kolor nieba nad głową, pejzaż dookoła.

„Wszystkie te małe rzeczy są ważną częścią treningu uważności, polegającego na zwracaniu uwagi na to, co dzieje się wokół nas. Skup się na tym, co tu i teraz zamiast myśleć o pracy, rodzinie lub przyszłych zmartwieniach” – radzi psychoterapeutka Holly Hannigan.

Czytaj też:
Spacery po lesie korzystniejsze dla zdrowia, niż nam się wydaje. Nie chodzi tylko o samopoczucie
Czytaj też:
Jak wzmocnić odporność jesienią? Przestrzegaj 5 kluczowych zasad