Naukowcy: Nowe informacje na temat szczepionek mają określony wpływ na odbiorców

Naukowcy: Nowe informacje na temat szczepionek mają określony wpływ na odbiorców

Dodano: 
Szczepienie przeciwko COVID-19
Szczepienie przeciwko COVID-19 / Źródło: Shutterstock
Nowe badania wykazały, że wiadomości dotyczące naukowych dowodów na temat bezpieczeństwa szczepionek skutecznie zwiększają społeczną akceptację szczepionek. Jednak pozytywny efekt jest słabszy, gdy wiadomość od eksperta zostanie zestawiona z doniesieniami „zwykłych ludzi” na temat rzeczywistych skutków ubocznych.

W badaniu przeprowadzonym przez naukowców z uniwersytetów w Pensylwanii i Illinois przetestowano wpływ wiadomości o szczepieniach z telewizyjnych i prasowych doniesień. Obejmowały one klipy wideo dra Anthony'ego Fauci, dyrektora amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych, opowiadającego o dowodach potwierdzających wartość i bezpieczeństwo szczepionki MMR (przeciwko odrze, śwince i różyczce) oraz matki, która odmawia zaszczepienia jej najmłodszego dziecka, ponieważ u jej nieco starszego dziecka po takiej samej szczepionce wystąpiła wysypka, a ona sama opisała to jako ciężkie reakcje poszczepienne.

Badanie pokazało ciekawe tendencje

To badanie opublikowane w PLOS ONE opierało się na eksperymencie z USA z 2019 r., obejmującym ogólnokrajową reprezentatywną próbą 2345 uczestników podczas epidemii odry. W badaniu wykazano, że:

Przesłanie Fauciego "wspierające naukę" miało znaczący pozytywny wpływ na poglądy na temat szczepień w porównaniu z komunikatem kontrolnym. Uczestnicy, którzy mieli kontakt z wiadomością eksperta, mieli:

  • mniejsze poczucie ryzyka związanego ze szczepieniami
  • silniejsze poglądy polityczne na rzecz szczepień
  • większe zamiary wysłania listu popierającego szczepienia do przedstawiciela stanu
  • większe zamiary zachęcania innych ludzi do szczepienia swoich dzieci.

Narracja matki mająca „wywołać wahanie” w badanych nie miała sama w sobie znaczącego wpływu na te wyniki. Dopiero po zestawieniu jej z innym filmem wpływ dało się odnotować.

„W tym artykule traktowaliśmy doniesienia rodziców o potencjalnie realnych skutkach ubocznych jako narracje wywołujące wahanie, ponieważ nawet jeśli są trafne, ich przedstawienie w mediach może prowadzić do nadmiernego uogólnienia i wątpliwości dotyczących szczepionek, a to skłoniłoby opinię publiczną do wyciągania niedokładnych wniosków na temat rozpowszechnienia i nasilenia skutków ubocznych. Krótko mówiąc, pojedyncze przypadki skutków ubocznych po zastosowaniu szczepionek, nawet jeśli są prawdziwe, mogą prowadzić do fałszywych wniosków, a poleganie mediów na dramatycznych przypadkach może prowadzić do przeszacowania ryzyka, które jest stosunkowo rzadkie”.

Jak przebiegało badanie?

Eksperyment prowadzony był od 28 lutego do 18 marca 2019 roku, podczas największej epidemii odry w USA od ponad ćwierćwiecza.

– Często zastanawialiśmy się nad historiami o skutkach ubocznych szczepionek i konsekwencjach takich jak obawy, które ostatnio słyszeliśmy w związku ze szczepionkami na COVID-19 – powiedział główny autor Ozan Kuru, który pracował nad badaniem. – Czy te historie mają negatywny wpływ na wsparcie dla szczepionek i jak możemy być pewni, że ludzie dokładnie rozumieją naukę?

Wcześniejsze badania nie zdołały zasymulować rzeczywistego środowiska informacyjnego, oceniając skutki narażenia zarówno na wiadomości ekspertów o wartości szczepień, jak i na osobiste opisy powodów wahań na temat szczepień, które odnoszą się do rzeczywistych, ale stosunkowo rzadkich skutków ubocznych.

Naukowcy powiedzieli: „Ten podwójny aspekt skutków ubocznych szczepionek: ich rzadkie występowanie i skłonność ludzi do nadmiernego generalizowania na podstawie indywidualnych historii umieszcza ich wizerunek w mediach w szarej strefie między dokładnymi i wprowadzającymi w błąd informacjami. W ten sposób zakładamy, że relacjonowanie w mediach takich historii bez odpowiedniego kontekstu może wprowadzać w błąd i może wpływać na opinię publiczną”.

Filmy o szczepionkach

W tym eksperymencie naukowcy wykorzystali zmontowane filmy z telewizyjnych wiadomości. 2345 uczestników zostało losowo przydzielonych do obejrzenia jednego z sześciu krótkich, zmontowanych klipów wideo:

  • (1) narracja matki „wywołująca wahanie”;
  • (2) "wspierające naukę" wideo eksperta Anthony'ego Fauciego obfitujące w statystyki;
  • (3) „wspierający naukę” film wideo przedstawiający rodziców, których dzieci byłyby zagrożone w przypadku narażenia na odrę, ale nie mogą otrzymać szczepionki z innych powodów zdrowotnych lub zachorowały na odrę i doświadczyły powikłań;
  • połączenie narracji matki (1) i Fauciego (2);
  • połączenie narracji matki (1) i innych rodziców (3);
  • film kontrolny o zaletach aspiryny.

Po obejrzeniu filmów, uczestnicy odpowiadali na pytania dotyczące ryzyka szczepień, poparcia dla polityki proszczepionkowej, zamiarów zachęcania rodziców do szczepienia swoich dzieci oraz tego, czy zgodziliby się wysłać list popierający szczepienia do przedstawiciela stanowego.

Co ustalono?

W przeciwieństwie do początkowej hipotezy badaczy, narracja matki „wywołująca wahanie” sama w sobie nie wpłynęła na wyniki, co, jak twierdzą autorzy, jest „ogólnie zgodne z badaniami sugerującymi, że kontakt z pojedynczymi wiadomościami rzadko wywoływał jakiś wpływ”. Jednak fakt, że zmniejszyło to pozytywne skutki filmu Fauciego, budzi obawy i zachęca do dalszych badań.

– Możliwe, że kiedy słyszymy samą narrację matki, nie robimy z tego nic wielkiego – powiedziała współautorka Dolores Albarracín, profesor psychologii i administracji biznesowej na Uniwersytecie Illinois w Urbana-Champaign i wybitny pracownik naukowy w APPC. – Ale kiedy ludzie później słyszą naukowe informacje, skłania ich to do myślenia o szczepionkach, przypominają sobie mamę, a to sprawia, że nawiedzają ich wątpliwości.

Kathleen Hall Jamieson, współautorka, zauważyła, że Fauci przekazuje bezwarunkową wiadomość o szczepionce MMR: „to jest bezpieczne”. – Nic, co mówi matka, nie jest niedokładne – powiedziała Jamieson. – Zakładamy, że kontakt z jej historią i wizualizowanymi dowodami na temat jej starszego dziecka podważa kategoryczne twierdzenia dra Fauciego na temat bezpieczeństwa szczepionki.

Film "wspierający naukę" od rodziców okazał się stosunkowo nieskuteczny w porównaniu z przesłaniem Fauciego.

Jaki to ma związek z COVID-19?

Naukowcy stwierdzili, że odkrycia mają ważne konsekwencje dla wiadomości dotyczących zdrowia publicznego i decyzji dotyczących szczepionek przeciw COVID-19.

– Nie zalecamy, aby media zaprzestały informować o bezpieczeństwie szczepionek i skutkach ubocznych – powiedział Albarracín. – Jednak naszym zaleceniem jest, aby informacje statystyczne o szczepionkach były przekazywane opinii publicznej wielokrotnie i wcześnie, zanim pojawią się żywe narracje o skutkach ubocznych.

Jamieson dodała: „Społeczność naukowa musi przypominać opinii publicznej, że korzyści płynące ze stosowania zatwierdzonych szczepionek przewyższają ryzyko i że ryzyko związane z zarażeniem się chorobą jest znacznie wyższe niż jakiekolwiek związane ze szczepionką”.

Czytaj też:
Nauka w starciu z pandemią. Prof. Andrzej M. Fal mówi, co warto wiedzieć o szczepieniach przeciw COVID-19
Czytaj też:
Szczepienia przeciw grypie wiążą się ze spadkiem zachorowań na COVID. Naukowcy nie wiedzą, dlaczego
Czytaj też:
Szczepionki przeciw COVID-19 także dla dzieci? Pfizer rozpoczyna badania kliniczne

Źródło: medicalxpress.com
+
 0

Czytaj także