Jak poradzić sobie z diagnozą ciężkiej choroby?

Jak poradzić sobie z diagnozą ciężkiej choroby?

Dodano: 
Lekarz
Lekarz / Źródło: Fotolia / goodluz
Usłyszenie od lekarza diagnozy poważnych problemów zdrowotnych nigdy nie jest łatwe do zaakceptowania. Jak sobie z tym poradzić?

Odkrycie, że ciężko zachorowałeś, może skutecznie zniechęcić do jakichkolwiek czynności życiowych. – W przypadku nagłych zdarzeń, takich jak zawał serca, ze zdrowej osoby nagle stajesz się kimś, kto może znajdować się na krawędzi śmierci, i to jest dość przerażające – wyjaśnia Paul Bennett, profesor zdrowia klinicznego i psychologii na Uniwersytecie Swansea. – I nawet ci, których zdiagnozowanie zajmuje dużo czasu, a którzy zwykle mają więcej czasu na zaakceptowanie nowej sytuacji, w momencie diagnozy wciąż mogą być przerażeni.

Choroba serca może przyjść znienacka

Julie Harris, 53-latka z Manchesteru, jest pielęgniarką specjalizującą się w pracy z pacjentami z niewydolnością serca. Nigdy nie wyobrażała sobie, że sama zachoruje na serce. Jednak w czerwcu 2018 r. miała atak serca na lotnisku w drodze do hiszpańskiego kurortu San Sebastián. Atak serca spowodowany był u niej rzadkim stanem zwanym spontanicznym rozwarstwieniem tętnic wieńcowych (SCAD), w którym niektóre warstwy ściany tętnicy serca ulegają rozerwaniu, co powoduje zablokowanie dopływu krwi do serca.

– To, że wszystko wydarzyło się nieoczekiwanie, wywarło na mnie duży wpływ – mówi Julie. – Nie ma czasu na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji. Musisz po prostu sobie z tym poradzić.

Nauka radzenia sobie po diagnozie

Według profesora Bennetta u około 20 do 30 procent osób zdiagnozowano stany lękowe w ciągu roku po zawale serca. U około 15 procent pacjentów rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD – zaburzenie lękowe powodowane przez bardzo niepokojące zdarzenia), co jest znacznie wyższym wskaźnikiem niż w przypadku zdrowej populacji.

– Po zawale serca czułam się bardzo niespokojna i nie spałam przez wiele miesięcy – wyjaśnia Julie. – Każdego dnia uświadamiałam sobie, że tak się naprawdę stało. Miało to dla mnie ogromny wpływ psychologiczny.

Radzenie sobie z diagnozą było szczególnie trudne, ponieważ Julie prowadziła zdrowy tryb życia, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia problemów z sercem, które dotknęły jej rodziców. Pięć razy w tygodniu chodziła na siłownię i jadła zdrowo. – Robiłam wszystkie właściwe rzeczy. Czułam się bardzo dobrze jak na swój wiek.

Dlatego kiedy Julie otrzymała diagnozę, wszystko się zmieniło.

– Przez kilka miesięcy czułam się jak w bańce. Przestałam czuć się jak silna osoba, która miała pełnoetatową pracę, rodzinę i prowadziła udane życie towarzyskie, do poczucia się całkowicie „nagą” i bezbronną.

Droga do wyzdrowienia

Profesor Bennett proponuje kilka wskazówek dla tych, którzy mają trudności z pogodzeniem się z diagnozą.

– Popatrz na to z innej perspektywy – mówi. – Posłuchaj, co mówią lekarze, i pamiętaj, że większość rodzajów chorób serca jest obecnie zazwyczaj bardzo łatwa do opanowania.

Prawdopodobnie po diagnozie będziesz bardziej zauważać swoje wewnętrzne doznania. W większości przypadków nie są to objawy poważniejszego problemu. Ból lub dyskomfort w klatce piersiowej, gardle lub szczęce może być również spowodowany lękiem lub atakami paniki, ale jeśli masz problemy z sercem, może być trudno stwierdzić, czy to same problemy z sercem, czy lęk powodują ból.

– Może ci się wydawać, że twoje serce bije trochę szybciej, więc zaczniesz oddychać zbyt ciężko, ponieważ odczuwasz niepokój, a to może spowodować, że twoje serce przyspieszy. Może to skończyć się powrotem do szpitala – nie z problemami z sercem, ale z objawami ataku paniki –mówi profesor Bennett.

Proste techniki kontrolowania oddechu mogą pomóc w zatrzymaniu lęku w ataku paniki. Ale w razie wątpliwości zawsze szukaj porady medycznej.

Dla Julie łączenie się z innymi było kluczem do jej ożywienia emocjonalnego. – Dołączyłam do grupy na portalu społecznościowym dla osób z moją chorobą. Była jak koło ratunkowe. Naprawdę przydała mi się wiedza, że są inni ludzie z tymi samymi objawami, co również pomogło mi radzić sobie z niepokojem – mówi.

Julie odkryła również, że czytanie o jej stanie pomogło. – Teraz wiem, że trwa sporo badań w tym zakresie.

– Chodziłam na siłownię i oglądałam wszystkie zajęcia, których nie mogłam już wykonywać, co było dla mnie bardzo smutne – mówi. Znalazła jednak inne zajęcia. – To naprawdę pomogło mi pogodzić się ze wszystkim. Jestem naprawdę wdzięczna, że znalazłem te rzeczy i że wciąż tu jestem, żyję, doświadczam i cieszę się życiem.

Źródło: bhf.org.uk
 0

Czytaj także